Hi there! We have detected that you are using AdBlock. Ads are necessary to keep the site free. Please disable AdBlock on this site. Alternatively we accept donations in Bitcoin: 1HbECZvGXTXYzZmhvk58vuf6Yi55T6joXz

12 Years a Slave (2013)

Video file:
12.Years.a.Slave.2013.1080p.BluRay.x264.YIFY.mp4
File size:
1.95GB
1
Subtitle preview +- Language: polish Subtitle provider: NapiProjekt Subtitle format: Output encoding: Download:
1
00:00:57,000 --> 00:01:01,000
Film oparty na prawdziwych wydarzeniach.

2
00:01:10,600 --> 00:01:14,900
Dobra! Do wszystkich nowych czarnuchów,
zagramy w przycinanie.

3
00:01:15,100 --> 00:01:17,800
To bardzo proste.
Bierzecie nóż...

4
00:01:18,000 --> 00:01:21,900
Podnosicie trzcinę
Podrzynacie aż świszczy.

5
00:01:22,000 --> 00:01:23,900
Oporządzacie trzcinę

6
00:01:24,000 --> 00:01:27,900
Odcinacie górę
Oczyszczacie łodygę

7
00:01:28,000 --> 00:01:31,500
Odrzucacie na kupę...
do ponownego posadzenia.

8
00:01:31,600 --> 00:01:35,400
A trzcina nie wyskoczy i was nie pogryzie.
Nie martwcie się o to.

9
00:01:35,500 --> 00:01:38,900
Żwawo chłopcy, żwawo

10
00:07:08,300 --> 00:07:11,700
Dobrze, dobrze, wystarczy już.

11
00:07:15,100 --> 00:07:16,100
No dalej

12
00:07:16,200 --> 00:07:18,000
Wskakuj chłopcze.

13
00:07:18,100 --> 00:07:19,500
Szybko.

14
00:07:19,600 --> 00:07:22,600
Daj buziaka.

15
00:07:25,000 --> 00:07:28,500
- Kocham Cię.
- Ja ciebie też, tato.

16
00:07:28,600 --> 00:07:31,600
Śpijcie dobrze.

17
00:07:32,000 --> 00:07:34,800
Zabiorę to

18
00:07:36,100 --> 00:07:38,900
Nie chcę słyszeć żadnych hałasów.

19
00:07:41,300 --> 00:07:43,800
Dobra noc.

20
00:07:49,900 --> 00:07:52,200
Trzy tygodnie i dwa dni.

21
00:07:52,300 --> 00:07:54,500
Taki jest zwyczaj.

22
00:07:54,600 --> 00:07:57,700
Zastanawiam się co byś zrobił beze mnie?

23
00:07:57,800 --> 00:08:01,200
Nie chce stać bezczynie.

24
00:08:01,300 --> 00:08:04,300
Kochanie, to dobry dochód.

25
00:08:05,600 --> 00:08:09,100
Jeśli tylko nie będę musiał dzielić się twoją kuchnią z innymi ludźmi.

26
00:08:10,300 --> 00:08:13,100
Nie musisz.

27
00:08:16,300 --> 00:08:17,500
No chodź.

28
00:08:17,500 --> 00:08:19,000
Bądź dobry dla matki.

29
00:08:19,100 --> 00:08:21,900
Dobrze Alonzo?

30
00:08:22,000 --> 00:08:24,700
Mogę dostać buzi??
Dziękuję.

31
00:08:24,800 --> 00:08:28,300
- Podróżujcie bezpiecznie
- Uważaj na siebie.

32
00:08:30,800 --> 00:08:32,700
Gotowi?

33
00:08:42,100 --> 00:08:45,300
- Dzień dobry Panie Nortap.
- Dzień dobry.

34
00:08:47,500 --> 00:08:49,100
O wilku mowa.

35
00:08:49,200 --> 00:08:53,500
Panie Northup...! Chcę panu kogoś przedstawić.

36
00:08:53,600 --> 00:08:55,800
Panowie Brown i Hamilton.

37
00:08:55,900 --> 00:08:56,900
Sir.

38
00:08:57,000 --> 00:09:01,600
Panie Northup, Ci dwaj dżentelmeni
to dystyngowanie jednostki,

39
00:09:01,700 --> 00:09:04,800
a to właśnie Solomon Northup, o którym mówiłem.

40
00:09:04,900 --> 00:09:07,400
- wirtuoz gry na skrzypcach.
- W istocie.

41
00:09:07,500 --> 00:09:09,300
Pan Moon mnie przecenia.

42
00:09:09,400 --> 00:09:12,400
Biorąc pod uwagę
jego uprzejmość i twoja skromność,

43
00:09:12,500 --> 00:09:15,600
Możemy chwilkę panu zająć, jeśli to nie sprawi problemu, sir?

44
00:09:15,700 --> 00:09:17,200
Oczywiście.

45
00:09:17,300 --> 00:09:18,700
Sir.

46
00:09:18,800 --> 00:09:21,100
- Cyrk?
- Zazwyczaj tam znajdujemy zatrudnienie

47
00:09:21,200 --> 00:09:22,900
Trupa aktualnie jest w Waszyngtonie

48
00:09:22,900 --> 00:09:25,200
Cyrk to trochę zbyt małe słowo by opisać...

49
00:09:25,300 --> 00:09:27,400
utalentowany i wesoły zespół, z którym podróżujemy.

50
00:09:27,500 --> 00:09:30,500
To pokaz jakiego jeszcze nikt nie widział

51
00:09:30,600 --> 00:09:34,600
Zwierzęta z najciemniejszych zakątów Afryki
jeszcze nie widziane przez cywilizowanego człowieka.

52
00:09:34,800 --> 00:09:39,200
Akrobaci z Dalekiego Wschodu robiący wyczyny
nad którymi wszyscy się dziwują

53
00:09:39,300 --> 00:09:43,100
I ja sam bliski współpracownik Pana Browna;
na całym świecie znany praktyk

54
00:09:43,200 --> 00:09:44,700
...sztuki zwanej iluzją.

55
00:09:44,800 --> 00:09:46,600
Jesteśmy na dobrej drodze by dołączyć do trupy

56
00:09:46,700 --> 00:09:50,100
i zostawić za sobą okres,
w którym mało zarabiamy na naszych przedstawieniach.

57
00:09:50,300 --> 00:09:52,100
Powód dla którego nagabujemy (Cię) z Panem Moonem...

58
00:09:52,200 --> 00:09:55,500
Tak. Zmarnowaliśmy mnóstwo czasu aby zapewnić
muzykę dla naszych przedstawień.

59
00:09:55,700 --> 00:09:57,600
Jednak ludzi prawdziwego talentu jest naprawdę niewiele

60
00:09:57,700 --> 00:09:58,500
Dziękuję sir...

61
00:09:58,600 --> 00:10:01,900
Jeśli zgodziłbyś się pojechać z nami do Waszyngtonu...

62
00:10:02,000 --> 00:10:04,500
Damy ci dolara z każdy dzień

63
00:10:04,500 --> 00:10:06,900
i trzy dolary za każdą noc, gdy będziesz występował z nami

64
00:10:07,000 --> 00:10:08,800
W dodatku zapłacimy Ci wystarczająco,

65
00:10:08,900 --> 00:10:10,900
abyś mógł swobodnie powrócić tutaj do Saratoga.

66
00:10:11,000 --> 00:10:14,200
Za dwa tygodnie od dziś.

67
00:10:17,700 --> 00:10:20,500
Witaj w  Waszyngtonie, Solomon.

68
00:10:20,600 --> 00:10:22,800
Dziękuję.

69
00:10:22,900 --> 00:10:25,100
Miłego dnia.

70
00:10:27,500 --> 00:10:30,100
- Zapewniam Cię to zbyt dużo
- Niektórzy powiedzieliby że to za mało.

71
00:10:31,500 --> 00:10:32,900
Solomon...

72
00:10:33,000 --> 00:10:35,300
- Czterdzieści trzy dolary
- Wszystkie twoje.

73
00:10:35,400 --> 00:10:38,400
To przechodzi nawet moje najśmielsze oczekiwania.

74
00:10:38,500 --> 00:10:40,300
- Za nasz najbardziej dochodowy tydzień.
- Zdrowie!

75
00:10:40,400 --> 00:10:43,900
- Zdrowie!
- Zdrowie!

76
00:10:47,100 --> 00:10:50,000
Jeszcze raz.

77
00:10:50,100 --> 00:10:51,700


78
00:10:51,800 --> 00:10:54,100
Wasza szczodrość...

79
00:10:54,200 --> 00:10:57,500
- jest... niezwykła.
- A twój talent jest niekwestionowany.

80
00:10:57,600 --> 00:10:59,900
- Za Solomona!
- Zdrowie.

81
00:11:00,000 --> 00:11:02,500
Zdrowie.

82
00:11:30,200 --> 00:11:33,000
Co do...?

83
00:11:44,800 --> 00:11:46,500
Już w porządku Solomon.

84
00:11:46,600 --> 00:11:50,100
To Ci nie ujmuje
Wcale.

85
00:12:11,400 --> 00:12:13,700
Hamilton, musimy się pospieszyć.

86
00:12:13,800 --> 00:12:15,700
Za dużo "sobie wziął na głowę".

87
00:12:33,500 --> 00:12:36,100
Przepraszam.

88
00:12:36,200 --> 00:12:38,000
Nie chcemy tego słuchać.

89
00:12:38,100 --> 00:12:41,000
Pozwól mu zasnąć, Hamilton.

90
00:12:41,100 --> 00:12:43,100
Dobrej nocy.

91
00:12:43,200 --> 00:12:45,800
A jutro...

92
00:12:46,000 --> 00:12:48,700
Jutro, jutro poczujesz się dobrze i świeżo

93
00:12:48,800 --> 00:12:50,700
Jak nowo narodzony...

94
00:12:50,800 --> 00:12:54,600
Hamilton! Już nic więcej nie możemy dla niego zrobić

95
00:12:55,400 --> 00:12:59,200
Cóż za bidulek.

96
00:13:06,200 --> 00:13:10,400
Dobrze, mój chłopcze
jak się czujesz teraz?

97
00:13:11,400 --> 00:13:13,000
Nazywam się...

98
00:13:13,100 --> 00:13:15,400
Nazywam się Solomon Northup.

99
00:13:15,500 --> 00:13:16,500
Jestem wolnym człowiekiem

100
00:13:17,100 --> 00:13:18,900
Obywatel Saratogi w Nowym Yorku.

101
00:13:19,000 --> 00:13:21,500
Mieszkam z żoną i dziećmi,
którzy również są wolnymi dziećmi.

102
00:13:21,600 --> 00:13:23,700
Nie macie prawa by mnie przetrzymywać.

103
00:13:23,700 --> 00:13:26,700
- Nie jesteś wolnym człowiekiem
- I zarzekam się

104
00:13:26,800 --> 00:13:32,700
Zarzekam się na moją wolność, będę żądał za dość uczynienia za krzywdy.

105
00:13:32,800 --> 00:13:37,600
Zdejmij kajdany
Złóż pozew.

106
00:13:44,200 --> 00:13:46,500
Nie jesteś wolnym człowiekiem.

107
00:13:46,600 --> 00:13:49,000
I nie jesteś z Saratogi.

108
00:13:49,100 --> 00:13:52,100
Jesteś z Georgii.

109
00:13:54,600 --> 00:13:57,600
Nie jesteś  wolnym człowiekiem

110
00:13:58,000 --> 00:14:03,200
Jesteś nikim więcej jak zbiegiem z Georgii.

111
00:14:04,200 --> 00:14:06,100
Jesteś tylko...

112
00:14:06,200 --> 00:14:11,100
czarnuchem zbiegłym z Georgii.

113
00:14:42,400 --> 00:14:44,500
Jesteś niewolnikiem!

114
00:14:44,600 --> 00:14:48,100
Jesteś niewolnikiem z Georgii!

115
00:15:04,000 --> 00:15:06,800
Czy ty jesteś niewolnikiem?

116
00:15:06,900 --> 00:15:09,400
Nie.

117
00:16:08,900 --> 00:16:11,400
Pomóżcie mi!

118
00:16:12,000 --> 00:16:14,400
Pomóżcie mi!

119
00:16:14,500 --> 00:16:18,000
Niech ktoś mi pomoże!

120
00:16:34,700 --> 00:16:37,700
Twoje stare rzeczy to szmaty i łachmany

121
00:16:37,800 --> 00:16:40,800
Potrzebujesz właściwe ubranie

122
00:16:43,200 --> 00:16:46,200
Dalej włóż to.

123
00:17:04,900 --> 00:17:07,100
No...

124
00:17:09,500 --> 00:17:11,300
O właśnie

125
00:17:11,400 --> 00:17:13,700
O właśnie

126
00:17:16,200 --> 00:17:19,000
Oczekujesz pochwały?

127
00:17:22,500 --> 00:17:25,600
- Nie! To od mojej żony.
- Szmaty i łachmany.

128
00:17:25,700 --> 00:17:29,100
Szmaty i łachmany.

129
00:17:38,100 --> 00:17:41,300
Ruszać się. Myć się.

130
00:17:42,700 --> 00:17:46,200
Chłopcze, ty też
Umyj go.

131
00:17:47,100 --> 00:17:48,600
Szoruj teraz.

132
00:17:48,700 --> 00:17:51,500
Wiesz kiedy pojawi się twoja Mama?

133
00:17:51,600 --> 00:17:53,500
- Ucisz go!
- Mama! Mama!

134
00:17:53,600 --> 00:17:55,900
- Cisza! Cisza!
- Mama!

135
00:17:56,000 --> 00:17:57,800
- Cisza! - Ucisz go!
- Mama!

136
00:17:57,800 --> 00:18:01,600
Mama przyjdzie, obiecuje tylko musisz być cicho.

137
00:18:01,700 --> 00:18:04,100
Bądź cicho!

138
00:18:10,300 --> 00:18:12,800
Potrzebujemy kogoś przychylnego...

139
00:18:12,900 --> 00:18:14,700
Szansy by wyjaśnić naszą sytuację

140
00:18:14,800 --> 00:18:17,200
Kto twoim zdaniem nas wysłucha?

141
00:18:17,200 --> 00:18:18,800
Dwoje mężczyzn, z którymi podróżowałem.

142
00:18:18,900 --> 00:18:20,900
Jestem pewny, że szukają mnie teraz.

143
00:18:20,900 --> 00:18:22,400
Ja jestem pewny,że liczą pieniądze

144
00:18:22,500 --> 00:18:23,600
za dostarczenie cię do tego miejsca.

145
00:18:23,700 --> 00:18:26,100
Oni nie są porywaczami.
Są artystami.

146
00:18:26,200 --> 00:18:28,500
- Trupą występujących.
- Wiesz to na pewno?

147
00:18:28,600 --> 00:18:32,100
Masz pewność kim oni są?

148
00:18:32,200 --> 00:18:36,600
Fakty są takie że wywiozą na na południe.

149
00:18:36,700 --> 00:18:39,300
Do Nowego Orleanu. Jak znam ryzyko.

150
00:18:39,400 --> 00:18:41,900
Na miejscu, wystawią nas na handel.

151
00:18:42,000 --> 00:18:44,500
A ponad to...

152
00:18:44,600 --> 00:18:47,300
W niewoli podejrzewam, że mamy tylko jedno wyjście...

153
00:18:47,400 --> 00:18:47,900
Nie.

154
00:18:47,900 --> 00:18:49,900
Nie mówię tego by dać ci pustą nadzieję, John...

155
00:18:50,000 --> 00:18:52,200
Oni nie mają z tym nic wspólnego.

156
00:18:52,200 --> 00:18:53,400
Ale John został porwany.

157
00:18:53,500 --> 00:18:56,000
Johna przetrzymują jako spłatę długu, to wszystko.

158
00:18:56,100 --> 00:18:58,000
Pan spłacił swój dług i John będzie uratowany

159
00:18:58,100 --> 00:19:01,100
- Chłopcze, nasz właściciel nie przyjdzie po nas
- Teraz John przeprasza za was wszystkich.

160
00:19:01,100 --> 00:19:05,800
ale tak musi być.
Tam gdzie jedziecie, jedziecie bez Johna.

161
00:19:05,900 --> 00:19:08,500
- Mama!
- Randall.

162
00:19:08,600 --> 00:19:11,500
Mama!

163
00:19:11,700 --> 00:19:14,000
Wszystko w porządku?

164
00:19:21,100 --> 00:19:22,700
Dalej, wstawaj!

165
00:19:22,800 --> 00:19:24,500
- Mówię wstawaj!
- Nie, nie...

166
00:19:24,600 --> 00:19:26,700
Nie chcę słuchać twojego biadolenia
Do budy!

167
00:19:26,800 --> 00:19:29,200
- Nie, z całą pewnością...
- To wszystko jest nie potrzebne,

168
00:19:29,300 --> 00:19:31,700
Jedziemy tylko na krótka wycieczkę
To wszystko.

169
00:19:31,800 --> 00:19:35,300
Nie chcemy wystraszyć dzieci. To nic jak mała wycieczka, pozwolisz?

170
00:19:35,400 --> 00:19:38,200
Pan Johna spłaci swój dług.
Pan Johna przyjdzie po niego.

171
00:19:45,200 --> 00:19:48,900
Ani słowa nie słyszę od nikogo

172
00:19:49,000 --> 00:19:51,500
Ani słowa

173
00:20:02,000 --> 00:20:03,400
Nie!

174
00:20:03,500 --> 00:20:06,000
Okay, jazda!

175
00:20:07,300 --> 00:20:09,900
Dalej!

176
00:20:10,000 --> 00:20:11,400
Dalej dziecko, dalej.

177
00:20:18,300 --> 00:20:20,000
Dalej, ruszać się!

178
00:20:20,100 --> 00:20:22,300
Dalej, dalej!
Do góry, po schodach.

179
00:20:22,400 --> 00:20:24,100
Wal!

180
00:20:24,200 --> 00:20:26,700
Dalej, jazda.

181
00:20:28,100 --> 00:20:30,300
Wstawaj!

182
00:20:30,400 --> 00:20:31,900
Dalej, ruszać się!

183
00:20:32,000 --> 00:20:34,200
- Okay, jazda!
- Ruszaj się chłopcze!

184
00:20:34,300 --> 00:20:35,500
Zdejmijcie go!

185
00:20:35,500 --> 00:20:38,000
Ej ty! No już wstawaj!

186
00:20:38,100 --> 00:20:41,100
Złaź, o tam.

187
00:20:42,300 --> 00:20:44,300
Dalej.

188
00:20:45,000 --> 00:20:48,000
Właśnie tam.
Siadaj.

189
00:21:22,800 --> 00:21:26,200
Uśmiechać się i nie bądź tacy "styrani".

190
00:21:35,000 --> 00:21:40,600
Jeśli chcesz przeżyć rób i mów jak najmniej.

191
00:21:40,800 --> 00:21:43,300
Nie mów nikomu kim naprawdę jesteś

192
00:21:43,300 --> 00:21:47,100
i nikomu się nie przyznawaj, że potrafisz czytać i pisać

193
00:21:47,200 --> 00:21:51,000
Chyba że chcesz być martwym czarnuchem.

194
00:22:05,500 --> 00:22:09,700
A teraz trzymaj gębę na kłódkę.

195
00:22:15,000 --> 00:22:17,700
Jak powiem walczymy.

196
00:22:17,800 --> 00:22:20,000
Załoga nie jest dość liczna

197
00:22:20,100 --> 00:22:22,500
jeśli dobrze to rozegramy.
Myślę,że mogą być uzbrojeni.

198
00:22:22,500 --> 00:22:25,400
Trójka nie pokona całej załogi.

199
00:22:25,500 --> 00:22:27,800
Reszta tu to czarnuchy,

200
00:22:27,900 --> 00:22:31,700
urodzeni i wychodowani niewolnicy.
Czarnuchy nie nadają się by walczyć.

201
00:22:31,800 --> 00:22:35,100
- Ani jeden.
- Wszystko co wiem

202
00:22:35,200 --> 00:22:38,900
Tak długo jak podróżujemy
musimy próbować aż do śmierci.

203
00:22:39,000 --> 00:22:45,800
Przetrwanie to nie pójście na pewną śmierć
to nie wychylanie się.

204
00:22:47,100 --> 00:22:51,100
Jakiś czas temu byłem z rodziną

205
00:22:51,400 --> 00:22:53,900
w swoim domu

206
00:22:54,800 --> 00:22:58,000
a teraz mówisz mi że wszystko przepadło

207
00:22:59,300 --> 00:23:04,300
żebym nikomu nie mówił kim jestem
jeśli chcę przeżyć.

208
00:23:05,700 --> 00:23:08,900
Nie chce ocaleć.

209
00:23:09,400 --> 00:23:12,100
Chce żyć.

210
00:24:41,000 --> 00:24:47,000
Odpuść.
Lepiej on niż my.

211
00:25:02,200 --> 00:25:04,700
Nie widzę go.
Clemens!

212
00:25:04,800 --> 00:25:06,800
Clemens Ray!

213
00:25:06,900 --> 00:25:09,100
Pan Ray, sir!

214
00:25:09,200 --> 00:25:11,400
- Kto tu dowodzi?
- Jestem kapitanem!

215
00:25:11,500 --> 00:25:13,000
Jestem Pan Jonas Ray.

216
00:25:13,100 --> 00:25:15,300
Mój adwokat sprawdzi dokumenty...

217
00:25:15,300 --> 00:25:17,400
Ten czarny Clemens Ray jest moją własnością.

218
00:25:17,500 --> 00:25:20,000
Nic nie wiem o tej transakcji.

219
00:25:20,100 --> 00:25:22,700
Mam nakaz przekazania własności

220
00:25:22,700 --> 00:25:24,900
natychmiast albo oskarżymy cię o kradzież

221
00:25:25,000 --> 00:25:27,800
Uwolnijcie go!

222
00:25:30,300 --> 00:25:32,900
Panie!

223
00:25:33,700 --> 00:25:34,800
Clemens?
Clemens!

224
00:25:35,500 --> 00:25:38,200
- Wracaj!
- Clemens!

225
00:25:38,300 --> 00:25:40,100
Clemens!

226
00:25:40,200 --> 00:25:42,600
Clemens!

227
00:26:47,200 --> 00:26:48,300
Pan Parker?

228
00:26:48,300 --> 00:26:50,500
Och, Pan Northup.

229
00:26:50,600 --> 00:26:54,300
Pani Northup. Pan Solomon,
Czy jest pan zainteresowany nowym krawatem?

230
00:26:54,400 --> 00:26:57,200
- Czysty jedwab rodem z Francji.
- Potrzebujemy nową walizkę...

231
00:26:57,200 --> 00:26:59,600
na czas podróży tej damy. Nic więcej.

232
00:26:59,700 --> 00:27:02,700
Zleciał już rok. W końcu jednak osiadła pani
ponownie w Sandy Hill?

233
00:27:02,800 --> 00:27:05,200
- Tak, dokładnie.
- Mam coś dla pani

234
00:27:05,300 --> 00:27:06,800
co będzie pani pasować

235
00:27:06,900 --> 00:27:09,600
i wytrzyma nawet 40 milową podróż.

236
00:27:09,700 --> 00:27:11,800
-To jest piękne.
- Jaka cena?

237
00:27:11,900 --> 00:27:13,700
Kupujemy ją

238
00:27:13,800 --> 00:27:16,300
Dzieci chodźcie zobaczyć co tata kupił dla mnie.

239
00:27:16,300 --> 00:27:17,700
Chwileczkę, sir
i już pana obsługuję.

240
00:27:17,700 --> 00:27:19,800
- Panie Parker?
- Sir?

241
00:27:19,900 --> 00:27:21,200
Możemy porozmawiać o cenie

242
00:27:21,200 --> 00:27:23,000
czy możemy negocjować
Przepraszam, Panie Northup.

243
00:27:23,000 --> 00:27:25,100
Klient czeka.
Witam sir.

244
00:27:25,100 --> 00:27:27,000
Kupuj co chcesz, ale miej na uwadze zasobność portfela.

245
00:27:27,000 --> 00:27:31,700
- Nie zważaj na te gentelmeńskie bzdury
- Jasper!

246
00:27:31,800 --> 00:27:33,800
Przepraszam za najście, sir.

247
00:27:33,900 --> 00:27:36,700
Nic się nie stało.

248
00:27:39,400 --> 00:27:42,500
- Miłego dnia, sir.
- Miłego dnia.

249
00:27:42,600 --> 00:27:45,100
Jasper, wychodzimy!

250
00:27:52,600 --> 00:27:55,100
Bardzo dobrze.

251
00:27:55,300 --> 00:27:58,800
Spójrzmy...
Eliza!

252
00:27:59,000 --> 00:28:02,100
Wstańcie gdy usłyszycie swoje imię.
Eliza?

253
00:28:02,200 --> 00:28:05,000
Lethe!

254
00:28:06,500 --> 00:28:08,800
John!

255
00:28:08,900 --> 00:28:11,100
Oren.

256
00:28:11,500 --> 00:28:14,700
Platt!

257
00:28:15,500 --> 00:28:18,300
Platt?

258
00:28:20,000 --> 00:28:22,800
Wstań.

259
00:28:23,000 --> 00:28:26,000
Pasujesz do dostarczonego opisu
Czemu nie odpowiadasz wezwany?

260
00:28:26,100 --> 00:28:30,100
Nie jestem Platt.
Nazywam się...

261
00:28:30,800 --> 00:28:33,600
Nazywasz się Platt.

262
00:28:34,700 --> 00:28:37,900
Kapitanie dopisz tych czarnuchów do mojego rachunku.

263
00:29:03,900 --> 00:29:07,200
Mam coś na zapleczu, na pewno coś wybierzecie

264
00:29:07,300 --> 00:29:09,200
Za mną proszę.

265
00:29:09,300 --> 00:29:10,900
Tak.
a więc

266
00:29:11,000 --> 00:29:13,300
Przejrzycie ich w czasie wolnym ale...

267
00:29:13,400 --> 00:29:17,000
Poproszę was o zaliczkę dla młodego Ezry właśnie teraz.

268
00:29:17,100 --> 00:29:20,800
Niesamowicie mocne kończyny
Nigdy nie widziałem kogoś takiego jak on

269
00:29:20,900 --> 00:29:23,800
i to cudowne stworzenie...
Uwierzysz?
Niech pani dokona dobrego wyboru madame.

270
00:29:27,200 --> 00:29:29,600
Więc chwila na oglądanie
Macie czas.

271
00:29:29,600 --> 00:29:31,400
Czym chata bogata!

272
00:29:31,400 --> 00:29:34,200
Panowie co my tu mamy?

273
00:29:34,300 --> 00:29:35,900
Ten chłopak?

274
00:29:36,000 --> 00:29:38,400
Otwórz usta.
Otwórz szeroko!

275
00:29:38,500 --> 00:29:41,000
Zajrzyj.
Nie chorował nawet dnia podczas swojego życia.
Proszę zwrócić szczególną uwagę na Marthę jest wspaniałą kucharką

276
00:29:45,000 --> 00:29:47,400
Ah, Pan Ford?

277
00:29:48,400 --> 00:29:50,800
Wyśmienicie że spotykamy się sir.
Co przyciąga pana uwagę?
Ten tu jest bardzo ciemny

278
00:29:53,100 --> 00:29:55,600
Ile chcesz za Platta i Elizę?

279
00:29:55,700 --> 00:29:57,600
Ah, Rozumiem...

280
00:29:57,700 --> 00:30:02,100
Tysiąc za Platta;
To czarnuch o znacznym talencie.

281
00:30:02,200 --> 00:30:04,800
Zapewniam cię.
Siedem set za Elizę.

282
00:30:04,900 --> 00:30:06,400
To uczciwa cena.

283
00:30:08,400 --> 00:30:10,300
-..Może być czek?
- Proszę, sir...

284
00:30:10,300 --> 00:30:13,400
- Jak zwykle od pana Panie Ford?
- Proszę nie rozdzielać mojej rodziny

285
00:30:13,400 --> 00:30:15,300
- Nie bierz mnie jeśli nie weźmiesz też dzieci.
- Eliza, cicho!

286
00:30:15,300 --> 00:30:17,300
Będę najwierniejszym niewolnikiem

287
00:30:17,400 --> 00:30:19,600
jaki kiedykolwiek żył

288
00:30:19,600 --> 00:30:21,500
ale błagam nie rozdzielaj nas

289
00:30:22,000 --> 00:30:24,600
- Proszę
- Przestań!
- Jak cena za chłopca?

290
00:30:24,700 --> 00:30:28,500
Pokażę Ci coś
Podejdź! Chodź, chodź... chodź.
widzisz jak zdrowy jest chłopiec

291
00:30:28,600 --> 00:30:30,300
jak dojrzały owoc.

292
00:30:30,400 --> 00:30:32,700
Mogę prosić o laskę
na moment?

293
00:30:32,800 --> 00:30:35,400
Patrz, Randall?
Skacz, skacz, skacz...!

294
00:30:35,500 --> 00:30:37,900
Bardzo dobrze!
Wyżej!

295
00:30:40,200 --> 00:30:42,700
Wyrośnie na zdrową bestie.

296
00:30:42,800 --> 00:30:45,800
- Ile?
- 600 za chłopaka.

297
00:30:45,900 --> 00:30:47,900
To uczciwa i ostateczna cena.

298
00:30:48,000 --> 00:30:50,300
Stoi.

299
00:30:50,400 --> 00:30:51,900
Chwilkę, proszę.

300
00:30:52,000 --> 00:30:54,000
- Pan Ford?
- Proszę.

301
00:30:54,000 --> 00:30:57,900
- Eliza!
- Ile za małą?

302
00:30:58,100 --> 00:31:01,400
Nie potrzebujesz jej.
Nie będziesz miał z niej korzyści.

303
00:31:01,500 --> 00:31:03,200
Nie, nie i nie.
Nie mogę sprzedać dziewczynki.

304
00:31:03,300 --> 00:31:07,000
Zarobię na niej kupę forsy.

305
00:31:07,100 --> 00:31:09,400
Jest ładna
Czystej krwi.

306
00:31:09,500 --> 00:31:12,400
Nie jak ci twoi wardziaci, uparci, zbieracze bawełny.

307
00:31:12,500 --> 00:31:16,000
To jej dziecko człowieku.

308
00:31:16,400 --> 00:31:18,500
Na litość boską
Nie masz za grosz uczuć?

309
00:31:18,500 --> 00:31:23,400
Wielkość mego sentymentu wyznacza ilość monet.

310
00:31:23,500 --> 00:31:26,900
Wykorzystujesz szansę Panie Ford
czy zostawiasz ich wszystkich?

311
00:31:27,000 --> 00:31:30,500
Proszę, proszę...

312
00:31:30,700 --> 00:31:32,400
Biorę Elizę i Platta.

313
00:31:32,500 --> 00:31:38,300
Nie pójdę bez moich dzieci.
Nie zbierzecie mi ich.

314
00:31:41,000 --> 00:31:45,600
Nie, nie, nie...!

315
00:32:18,500 --> 00:32:20,900
Ty przywiozłeś tych czarnuchów?

316
00:32:21,000 --> 00:32:22,300
Dwójkę?

317
00:32:22,400 --> 00:32:25,400
- Masz dwóch?
- Pan Chapin--

318
00:32:25,500 --> 00:32:28,100
Jedno z nich płacze.
Dlaczego?

319
00:32:28,200 --> 00:32:30,500
- Odebrano jej dzieci.
- O, boże...

320
00:32:30,600 --> 00:32:32,900
- Nic nie mogłem zrobić.
- Biedna, biedna kobieta.

321
00:32:33,000 --> 00:32:34,300
- Pan Chapin,
- Tak, sir.

322
00:32:34,400 --> 00:32:37,500
Jutro zabierzesz tę dwójkę do młyna i dasz im pracę.

323
00:32:37,600 --> 00:32:38,800
a teraz zrób co musisz;

324
00:32:38,800 --> 00:32:40,900
daj im jeść i niech odpoczną

325
00:32:40,900 --> 00:32:43,000
Tak, sir.

326
00:32:43,100 --> 00:32:47,100
Idziemy no dalej.
Nie ociągajcie się.

327
00:32:47,200 --> 00:32:49,900
Zjedz coś i odpocznij;

328
00:32:50,000 --> 00:32:54,000
wkrótce zapomnisz o dzieciach

329
00:33:18,900 --> 00:33:22,800
Jak byście nie wiedzieli zepsute czarnuchy
Jestem John Tibeats,

330
00:33:22,900 --> 00:33:25,600
Główny Ogrodnik Williama Forda

331
00:33:25,700 --> 00:33:29,100
Odpowiadacie przede mną jak przed Panem.

332
00:33:29,200 --> 00:33:33,000
W tym momencie Pan Chapin nadzoruje tę plantację.

333
00:33:33,000 --> 00:33:36,100
i podlegacie pod niego...

334
00:33:36,200 --> 00:33:38,700
jak Pana.

335
00:33:38,800 --> 00:33:41,400
Więc
Klaśnijcie w dłonie.

336
00:33:44,100 --> 00:33:46,200
o tak.

337
00:33:46,300 --> 00:33:48,400
Dalej.
No już.

338
00:33:48,500 --> 00:33:51,300
Klaśnijcie w dłonie.

339
00:33:54,100 --> 00:33:56,300
<i>Czarnuch biega Czarnuch lata</i>

340
00:33:56,400 --> 00:33:58,900
<i>Czarnuch koszule sobie na dwa rozpłatał</i>

341
00:33:59,000 --> 00:34:01,300
<i>Uciekaj, uciekaj, bo strażnicy dopadną cię
[Pattyroller - Straż białych pilnująca czarnych niewolników]</i>

342
00:34:01,400 --> 00:34:05,400
<i>Biegnij czarnuchu może uda uciec Ci się</i>

343
00:34:07,800 --> 00:34:11,000
Właśnie tak.

344
00:34:11,100 --> 00:34:13,300
<i>Czarnuchu uciekaj szybko</i>

345
00:34:13,400 --> 00:34:15,700
<i>Wpakuj swój łeb w pszczół siedlisko</i>

346
00:34:15,800 --> 00:34:18,200
<i>Uciekaj, uciekaj, bo strażnicy dopadną cię</i>

347
00:34:18,300 --> 00:34:21,500
<i>Biegnij czarnuchu może uda uciec Ci się</i>

348
00:34:21,600 --> 00:34:24,000
<i>Uciekaj, uciekaj, bo strażnicy dopadną cię</i>

349
00:34:24,100 --> 00:34:27,600
<i>Biegnij czarnuchu może uda uciec Ci się</i>

350
00:34:28,400 --> 00:34:30,400
<i>Niektórzy mówią czarny nie podkrada</i>

351
00:34:30,500 --> 00:34:32,800
<i>`
A złapałem już 3 jak mi z pola kukurydzę podjadał</i>

352
00:34:32,900 --> 00:34:35,100
<i>Jeden ma kosz[Buszel - miara objętości]? Jeden ma misę[peck-m.o.]
[1 buszel=4 peck]</i>

353
00:34:35,200 --> 00:34:37,500
<i>Jeden uzbierał sobie aż na stryczek</i>

354
00:34:37,600 --> 00:34:40,000
<i>Uciekaj, uciekaj, bo strażnicy dopadną cię</i>

355
00:34:40,100 --> 00:34:42,500
<i>Biegnij czarnuchu może uda uciec Ci się</i>

356
00:34:42,600 --> 00:34:44,900
<i>Uciekaj, uciekaj, bo strażnicy dopadną cię</i>

357
00:34:45,000 --> 00:34:47,800
<i>Biegnij czarnuchu może uda uciec Ci się</i>

358
00:34:47,900 --> 00:34:50,300
<i>Hej strażniku nie łap mnie</i>

359
00:34:50,400 --> 00:34:52,700
<i>Złap murzyna co siedzi za drzewem</i>

360
00:34:52,800 --> 00:34:55,200
<i>Uciekaj, uciekaj, bo strażnicy dopadną cię?</i>

361
00:34:55,300 --> 00:34:57,500
<i>Biegnij czarnuchu może uda uciec Ci się</i>

362
00:34:57,600 --> 00:34:59,800
<i>Uciekaj, uciekaj, bo strażnicy dopadną cię?</i>

363
00:34:59,900 --> 00:35:02,100
<i>Biegnij czarnuchu może uda uciec Ci się</i>

364
00:35:07,100 --> 00:35:13,300
Jam jest Bóg Abrahama, Bóg Izaaka, Bóg Jakuba.

365
00:35:13,800 --> 00:35:18,800
Gdy faryzeusze usłyszeli, jak zamknął usta saduceuszom,
skupili się w gromadzie

366
00:35:19,000 --> 00:35:21,900
i jeden z nich, znawca Prawa

367
00:35:22,000 --> 00:35:25,500
wystawiając Go na próbę, zapytał...

368
00:36:21,300 --> 00:36:24,000
Czy zatoka jest wystarczająco głęboka dla żeglugi

369
00:36:24,100 --> 00:36:26,300
nawet jeśli łódź wypełniona jest po brzegi ładunkiem

370
00:36:26,400 --> 00:36:28,700
Odległość od miejsca robót do celu na drugiej rzece

371
00:36:28,800 --> 00:36:30,700
jest kilka mil mniejsza niż drogą lądową.

372
00:36:30,800 --> 00:36:34,000
Tak sobie pomyślałem, że to znacznie
zmniejszyłoby koszt transportu

373
00:36:34,000 --> 00:36:37,300
- Wyszłoby taniej
- jeśli popłyniemy rzeką

374
00:36:37,400 --> 00:36:41,200
Jesteś inżynierem czy czarnuchem?

375
00:36:42,500 --> 00:36:45,700
Jesteś inżynierem czy czarnuchem?

376
00:36:46,300 --> 00:36:48,700
- Niech powie o co mu chodzi
- To podpucha.

377
00:36:48,800 --> 00:36:54,100
Wiele inżynierów picowało podobnie.
Koryta są za wąskie.

378
00:36:54,200 --> 00:36:57,400
Sprawdzałem w najszerszym punkcie 12 stóp.

379
00:36:57,500 --> 00:37:00,700
Dość szerokie by przedrzeć się na tratwie
Załoga czarnych może je oczyścić.

380
00:37:00,800 --> 00:37:03,500
Znasz się na przeprawie i formowaniu terenu?

381
00:37:03,600 --> 00:37:05,900
Pracowałem przy naprawie kanału Champlaina,

382
00:37:05,900 --> 00:37:08,900
w sekcji, której kierownikiem był
William Van Nortwick.

383
00:37:09,000 --> 00:37:11,900
Zarobki przeznaczyłem na zatrudnienie
wydajnych rąk do pomocy,

384
00:37:12,000 --> 00:37:14,900
i podpisałem kontrakt na przewóz dużymi tratwami z drewna

385
00:37:15,000 --> 00:37:19,200
z jeziora Champlain do Troy.

386
00:37:19,900 --> 00:37:24,100
Muszę przyznać, że zaimponowałeś mi
nawet jeśli nie chciałeś.

387
00:37:24,200 --> 00:37:28,700
Zbierz ludzi, zobaczymy co zdziałasz.

388
00:38:09,700 --> 00:38:11,700
Cieszę się.
Świecisz przykładem.

389
00:38:19,600 --> 00:38:21,900
Co tak długo?

390
00:38:22,000 --> 00:38:24,700
- Dziękuję, Panie Ford.
- Nie, to ja dziękuję.

391
00:38:24,800 --> 00:38:27,200
Tak!

392
00:38:40,000 --> 00:38:44,000
Witaj, Panie Platt.

393
00:39:01,900 --> 00:39:04,300
Bardzo dziękuję, Panie Ford.

394
00:39:04,400 --> 00:39:06,600
Ja tobie dziękuję

395
00:39:06,700 --> 00:39:08,900
i to jeszcze nie koniec.

396
00:39:09,000 --> 00:39:14,000
Mam nadzieję, że przyniosą nam obu dużo radości przez lata.

397
00:39:48,700 --> 00:39:51,700
Eliza.

398
00:39:55,200 --> 00:39:57,100
Eliza.

399
00:39:57,200 --> 00:39:58,600
Skończ!

400
00:39:58,700 --> 00:40:02,200
Przestań rozpaczać!

401
00:40:03,200 --> 00:40:06,300
Jeśli pozwolisz by ogarnął cię żal
utoniesz w nim.

402
00:40:06,400 --> 00:40:09,800
Już nie płaczesz za dziećmi?

403
00:40:09,900 --> 00:40:15,300
Trzymasz wszystko w sobie ale czy wymazałeś je z serca?

404
00:40:17,700 --> 00:40:22,200
-...To moja krew...
- więc kto tu jest przygnębiony?

405
00:40:22,400 --> 00:40:24,700
Czy denerwuje Pana lub Panią?

406
00:40:24,800 --> 00:40:27,300
Mniej obchodzi cię moja strata czy ich dobre samopoczucie?

407
00:40:27,400 --> 00:40:30,000
- Pan Ford jest przyzwoitym człowiekiem.
- On jest ciemiężcą!

408
00:40:30,100 --> 00:40:33,200
- Pod pewnymi względami...
-Pod pewnymi względami jest ciemiężcą...

409
00:40:33,300 --> 00:40:35,000
- a ty uniżasz mu się do stóp
- Nie.

410
00:40:35,100 --> 00:40:38,900
- Cieszy się służeniem mu
- Próbuję przeżyć!

411
00:40:39,000 --> 00:40:41,000
Nie popadnę w rozpacz!

412
00:40:41,100 --> 00:40:43,200
Służę jak potrafię Panu Fordowi.

413
00:40:43,300 --> 00:40:45,900
Będę to trzymał w sobie aż nadarzy się okazja na wolność

414
00:40:46,000 --> 00:40:48,900
Ford to twoja okazja.

415
00:40:49,000 --> 00:40:52,000
Myślisz, że nie domyśla się co mu dobitnie sugerowałeś?

416
00:40:52,100 --> 00:40:55,600
Ale nic dla ciebie nie zrobił.
Nic.

417
00:40:55,700 --> 00:40:59,500
Jesteś niczym więcej jak opłaconym żywym inwentarzem.

418
00:40:59,600 --> 00:41:02,700
Zawołaj go powiedz o swoich poprzednich perypetiach

419
00:41:02,700 --> 00:41:06,500
i zobaczysz co ci to przyniesie Solomon.

420
00:41:07,000 --> 00:41:11,500
Więc tylko wcieliłeś się w rolę Platta co?

421
00:41:11,600 --> 00:41:15,000
Na moich plecach aż grubo od blizn...

422
00:41:15,100 --> 00:41:17,600
wykrzykujących moją wolność

423
00:41:17,700 --> 00:41:21,500
- Nie oskarżaj mnie..
- O nic cię nie oskarżam.

424
00:41:21,600 --> 00:41:23,600
Nie potrafię oskarżać

425
00:41:23,700 --> 00:41:26,600
Zrobiłam tak wiele złych rzeczy by przetrwać.

426
00:41:26,700 --> 00:41:30,200
i przez to wszystko skończyłam tu właśnie...

427
00:41:30,300 --> 00:41:33,900
Teraz łudzę się że

428
00:41:34,000 --> 00:41:36,300
Bóg mi przebaczy.

429
00:41:36,400 --> 00:41:41,400
Solomon, pozwól mi opłakiwać moje dzieci

430
00:41:49,600 --> 00:41:54,400
<i>Kto się więc uniży jak to dziecko,

431
00:41:54,500 --> 00:41:58,300
<i>ten jest największy w królestwie niebieskim,</i>
</i>

432
00:41:58,400 --> 00:42:00,800
<i>I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje</i>

433
00:42:00,900 --> 00:42:03,500
<i>Mnie przyjmuje.</i>

434
00:42:03,600 --> 00:42:05,200
Nie potrafiłabym mieć takiej depresji.

435
00:42:05,300 --> 00:42:09,400
<i> Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych,
którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej</i>

436
00:42:09,500 --> 00:42:16,500
<i>kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza..</i>

437
00:42:16,600 --> 00:42:21,000
<i>Amen.
- AMEN!</i>

438
00:42:32,100 --> 00:42:34,600
Niech deski podeschną

439
00:42:34,700 --> 00:42:38,500
- Są suche, sir.
- Nie, nic podobnego.

440
00:42:39,200 --> 00:42:44,200
Miękkie jak ciemię niemowlaka.

441
00:42:45,100 --> 00:42:48,600
Nazywasz mnie kłamcą, chłopcze?

442
00:42:49,900 --> 00:42:52,800
Kwestia punktu widzenia sir.

443
00:42:52,900 --> 00:42:56,600
W miejscu gdzie stoisz widzisz to inaczej,
ale ręce się nie mylą.

444
00:42:56,700 --> 00:43:01,700
Po prostu pytam czy  użyłeś wszystkich zmysłów
przed wydaniem osądu.

445
00:43:02,400 --> 00:43:07,100
Och... mój...jesteś brutalem.

446
00:43:07,200 --> 00:43:13,200
Jesteś psem i nie stosujesz się do poleceń

447
00:43:13,600 --> 00:43:15,800
Zrobię co każesz sir.
więc będziesz tu aż do zmierzchu.

448
00:43:15,900 --> 00:43:18,800
Postarasz się o wiadro gwoździ od Chapina;

449
00:43:18,900 --> 00:43:22,900
- i będziesz przybijał deski.
- Tak, sir.

450
00:43:27,700 --> 00:43:31,200
niech drewno podeschnie.

451
00:43:41,800 --> 00:43:43,700
Gdzie mnie zabieracie?

452
00:43:43,800 --> 00:43:46,700
Solomon!
Solomon!

453
00:43:49,100 --> 00:43:52,100
Solomon!

454
00:43:54,400 --> 00:43:57,400
Solomon!

455
00:44:01,800 --> 00:44:07,000
Zasłużyłam na sobie na przychylność pana

456
00:44:07,700 --> 00:44:13,000
przez 9 lat
Zapewniał mi wygody i luksus w życiu

457
00:44:13,100 --> 00:44:15,600
Jedwabie i klejnoty a nawet

458
00:44:15,700 --> 00:44:19,200
służący czekał na nas.

459
00:44:20,100 --> 00:44:22,700
Takie było nasze życie

460
00:44:22,800 --> 00:44:27,000
i tej pięknej dziewczyny, którą mu urodziłam.

461
00:44:28,800 --> 00:44:31,800
ale córka Pana Berrego...

462
00:44:31,900 --> 00:44:35,400
od początku mnie nie lubiła.

463
00:44:35,500 --> 00:44:40,700
Nie nawiedziła Emily mimo że były siostrami

464
00:44:42,500 --> 00:44:46,300
Gdy Pan Berry podupadł na zdrowiu
przejęła władzę nad posiadłością

465
00:44:46,400 --> 00:44:49,000
Wyprowadziłam się do miasta po
oskarżeniu o

466
00:44:49,100 --> 00:44:53,100
podrobienie papierów wolnościowych

467
00:44:56,000 --> 00:44:59,500
Moje biedne dzieci.

468
00:45:36,900 --> 00:45:40,800
Kazałem ci poprzybijać deski

469
00:45:40,900 --> 00:45:44,900
Tak panie.
Właśnie to robię. Te zostały wymienione.

470
00:45:45,000 --> 00:45:47,200
Czy nie miałeś zdobyć wiadra gwoździ?

471
00:45:47,300 --> 00:45:49,700
Tak zrobiłem

472
00:45:52,600 --> 00:45:54,900
A niech cię!
Wiedziałem, że coś pominiesz!

473
00:45:55,000 --> 00:45:56,600
Zrobiłem wszystko zgodnie z instrukcjami

474
00:45:56,700 --> 00:46:00,300
Jeśli coś jest nie tak to z Pańskimi zadaniami.

475
00:46:00,400 --> 00:46:02,800
Ty czarny gnojku!

476
00:46:02,900 --> 00:46:04,600
Ty...

477
00:46:04,600 --> 00:46:06,300
A niech cię...

478
00:46:06,400 --> 00:46:10,900
czarny gnój!
Zdejmuj swoje ciuchy!

479
00:46:12,300 --> 00:46:14,300
Rozbieraj się!

480
00:46:14,400 --> 00:46:16,900
Nie!

481
00:46:25,200 --> 00:46:26,800
Ty...

482
00:46:26,900 --> 00:46:29,100
Zginiesz..

483
00:46:29,200 --> 00:46:32,200
Przed następnym dniem, czarnuchu!

484
00:46:32,300 --> 00:46:33,900
Boże, pomocy!

485
00:46:34,000 --> 00:46:35,100
Potwór!

486
00:46:35,200 --> 00:46:37,100
Pomocy! Niech mi ktoś pomoże!
Pomocy!

487
00:46:37,200 --> 00:46:39,600
Pomocy! Ktokolwiek

488
00:46:39,700 --> 00:46:41,700
Pomocy!

489
00:46:41,800 --> 00:46:43,900
Pomóżcie mi!

490
00:46:50,100 --> 00:46:51,900
Co się dzieje?

491
00:46:52,100 --> 00:46:54,100
- Co się dzieje?
- Panie..

492
00:46:54,200 --> 00:46:58,800
Pan Tibeats chciał mnie wychłostać
za użycie gwoździ od Pana.

493
00:46:58,900 --> 00:47:01,500
Nawet w połowie tego nie wykonałem.

494
00:47:01,600 --> 00:47:03,800
Dopadnę cię,

495
00:47:03,900 --> 00:47:07,700
w całości albo w kawałkach

496
00:47:09,900 --> 00:47:11,300
Nie gap się

497
00:47:11,400 --> 00:47:15,500
Nie próbuj opuszczać plantacji. Jak uciekniesz
nie będzie dla ciebie ratunku

498
00:47:15,600 --> 00:47:18,200
Zostań tu

499
00:48:21,200 --> 00:48:26,900
Panowie jak ktoś ruszy czarnucha jest martwy.

500
00:48:27,100 --> 00:48:29,900
Nadzoruję te plantacje

501
00:48:30,000 --> 00:48:33,000
Platt jest części spłaty hipoteki Williama Forda.

502
00:48:33,100 --> 00:48:36,000
Jak go powiesicie straci spłatę długu.

503
00:48:36,100 --> 00:48:38,900
Nie macie prawa decydować o jego życiu

504
00:48:39,000 --> 00:48:40,800
Co do waszej dwójki...

505
00:48:40,900 --> 00:48:43,900
jeśli dbacie o swoje bezpieczeństwo...

506
00:48:44,000 --> 00:48:48,000
to spadać!

507
00:48:48,400 --> 00:48:50,300
Nic ci do tego.

508
00:48:50,400 --> 00:48:54,000
Platt jest mój, i zrobię z nim co zechcę.

509
00:48:54,100 --> 00:48:57,600
Jak go tkniesz

510
00:49:22,500 --> 00:49:24,800
Sam! Dosiądź osła.

511
00:49:24,900 --> 00:49:27,900
Jedź po Pana Forda.

512
00:52:52,800 --> 00:52:56,800
Wierzę, że Tibeats zaczai się gdzie tu na Ciebie.
Chce twojej śmierci

513
00:52:56,900 --> 00:52:58,700
będzie próbował cię dopaść.

514
00:52:58,800 --> 00:53:01,200
Tutaj jesteś w niebezpieczeństwie

515
00:53:01,300 --> 00:53:05,200
I nie wierzę, że pozostaniesz bierny podczas jego ataku

516
00:53:05,300 --> 00:53:08,400
Przeniosłem swój dług na Edwina Eppsa.

517
00:53:08,500 --> 00:53:12,500
Przejmie cię.

518
00:53:30,900 --> 00:53:33,700
Panie Ford?

519
00:53:35,000 --> 00:53:38,200
Musisz wiedzieć, że ja nie jestem niewolnikiem

520
00:53:38,300 --> 00:53:41,400
- Nie mogę tego słuchać
- Przybyłem do ciebie jako wolny człowiek

521
00:53:41,500 --> 00:53:44,700
Próbuję ratować ci życie!

522
00:53:45,400 --> 00:53:50,200
Cały czas myślę o długu

523
00:53:50,500 --> 00:53:52,400
Teraz jest Edwina Eppsa.

524
00:53:52,500 --> 00:53:55,400
To twardy człowiek
wsławił się jako "łamacz czarnuchów"

525
00:53:55,500 --> 00:53:59,000
Ale tak naprawdę nie znalazłem nikogo kto by cię chciał

526
00:53:59,100 --> 00:54:02,100
Wyrobiłeś sobie dobrą opinię.

527
00:54:02,300 --> 00:54:08,300
Po mimo okoliczności jesteś wyjątkowym czarnym, Platt.

528
00:54:09,000 --> 00:54:13,000
Ale obawiam się że to nie pomoże.

529
00:54:34,900 --> 00:54:37,800
<i>Sługa</i>

530
00:54:37,900 --> 00:54:41,700
<i>który zna wolę swego pana...</i>

531
00:54:41,800 --> 00:54:45,800
który zna wolę swego pana;

532
00:54:49,300 --> 00:54:53,400
<i>a nic nie przygotował...</i>

533
00:54:53,600 --> 00:54:57,600
a nic nie przygotował,

534
00:55:00,200 --> 00:55:04,000
<i>i nie uczynił zgodnie z jego wolą</i>

535
00:55:04,700 --> 00:55:09,300
<i>otrzyma wielką chłostę.</i>

536
00:55:09,400 --> 00:55:11,500
Słyszeliście to?

537
00:55:11,600 --> 00:55:14,000
"chłostę."

538
00:55:14,100 --> 00:55:16,200
Czarny, który nie słucha właściciela -

539
00:55:16,300 --> 00:55:19,000
jego pana - Widzicie?

540
00:55:19,100 --> 00:55:24,900
Ten właśnie czarny otrzyma wielką chłostę

541
00:55:25,400 --> 00:55:29,500
Wielką oznacza naprawdę wielką

542
00:55:29,700 --> 00:55:31,500
Czterdzieści, setkę,

543
00:55:31,600 --> 00:55:35,600
150 batów...

544
00:55:38,400 --> 00:55:41,600
Tak mówi pismo!

545
00:55:56,200 --> 00:55:57,900
Zbierać te bawełnę.

546
00:55:58,000 --> 00:56:01,200
Posuwać się!

547
00:56:02,100 --> 00:56:04,000
No dalej!

548
00:56:04,100 --> 00:56:06,700
- Jazda czarnuchy.
- Zbierać bawełnę

549
00:56:06,800 --> 00:56:08,700
Posuwać się

550
00:56:08,800 --> 00:56:10,400
Słyszycie?

551
00:56:10,400 --> 00:56:12,600
Dalej!

552
00:56:13,700 --> 00:56:16,400
240 funtów dla Boba.

553
00:56:16,500 --> 00:56:18,600
Co masz dla Jamesa?

554
00:56:18,700 --> 00:56:20,900
295 funtów.

555
00:56:21,000 --> 00:56:24,600
Wspaniale chłopcze.
Naprawdę świetnie.

556
00:56:24,700 --> 00:56:28,200
182 funty Platt.

557
00:56:28,300 --> 00:56:31,300
Ile przeciętny czarny zbiera w ciągu dnia?

558
00:56:31,400 --> 00:56:36,400
- 200 funtów.
- Nie dorównał nawet średniej.

559
00:56:36,500 --> 00:56:38,800
512 funtów Patsey.

560
00:56:38,900 --> 00:56:42,100
512

561
00:56:42,500 --> 00:56:48,000
Na Patsey nie ma mocnych nie??

562
00:56:48,200 --> 00:56:53,400
Dzień jeszcze się nie skończył
Nie schodzi poniżej 500 funtów.

563
00:56:55,200 --> 00:56:57,600
Królowa tych pól.

564
00:56:57,700 --> 00:57:01,200
- 138 funtów...
- Nie skończyłem, Treach.

565
00:57:01,300 --> 00:57:05,300
Nie mogę się po rozkoszować przez minutę pracą Patsey?

566
00:57:05,400 --> 00:57:07,800
Tak, sir.

567
00:57:10,700 --> 00:57:13,700
Pieprzona Królowa.

568
00:57:13,800 --> 00:57:18,300
Urodzona i wychodowana do zbierania.

569
00:57:18,400 --> 00:57:21,600
Czarny pośród czarnuchów

570
00:57:22,900 --> 00:57:25,700
i Bóg zesłał ją mnie.

571
00:57:29,000 --> 00:57:33,000
Nagroda za prawe życie.

572
00:57:33,800 --> 00:57:37,000
Bierzcie przykład

573
00:57:37,100 --> 00:57:39,600
Wszyscy!

574
00:57:39,900 --> 00:57:43,100
Teraz, Treach.
Teraz mów.

575
00:57:43,200 --> 00:57:46,700
138 funtów Phebe.

576
00:57:46,800 --> 00:57:50,700
Wczoraj 145 wystąp

577
00:57:50,800 --> 00:57:53,100
260 George.

578
00:57:53,200 --> 00:57:55,800
Ile miał wczoraj?

579
00:57:56,200 --> 00:57:58,800
- 229.
- Za mało

580
00:57:58,900 --> 00:58:02,300
Dalej dzieciaku

581
00:58:02,500 --> 00:58:07,000
- Rusz się.
- Chłopcze, dalej!

582
00:59:54,000 --> 00:59:56,800
Wstawaj! Dziś tańce!
Wstawaj!

583
00:59:56,900 --> 00:59:58,300
Weź skrzypce, Platt!
Dalej!

584
00:59:58,400 --> 01:00:00,500
Chodź!

585
01:00:00,600 --> 01:00:03,600
Dawaj, Platt!
Dawaj!

586
01:00:14,100 --> 01:00:17,600
No! Gdzie wasz entuzjazm?
Przebierać nogami.

587
01:00:31,200 --> 01:00:33,400
- Sprzedaj ją!
- Co ty wyprawiasz?

588
01:00:33,500 --> 01:00:36,200
Sprzedasz czarną!

589
01:00:36,300 --> 01:00:38,200
Sprzedać małą Pats?

590
01:00:38,200 --> 01:00:41,300
Zbiera najwięcej ze wszystkich czarnych!

591
01:00:41,400 --> 01:00:43,900
- Wybierz inną.
- Nie.

592
01:00:44,000 --> 01:00:45,800
Sprzedaj ją!

593
01:00:45,900 --> 01:00:48,300
Nie zrobię tego!

594
01:00:48,400 --> 01:00:55,400
Usuniesz tę czarną sukę z posiadłości albo wynoszę się z powrotem do
Cheneyville.

595
01:00:58,300 --> 01:01:02,500
Wracasz do tych wieprzy pomiędzy, którymi cię znalazłem?

596
01:01:03,500 --> 01:01:09,500
Nie uprzedzaj się do Patsey moja droga

597
01:01:11,300 --> 01:01:18,100
Prędzej pozbędę się ciebie niż jej

598
01:01:23,600 --> 01:01:25,800
Na co się gapisz?

599
01:01:25,900 --> 01:01:28,300
Ta cholerna kobieta!

600
01:01:28,400 --> 01:01:30,800
Nie popsuje mi nastroju.

601
01:01:30,900 --> 01:01:34,000
O nie.

602
01:01:34,100 --> 01:01:35,700
Tańczcie!

603
01:01:35,800 --> 01:01:38,400
Tańczcie, powiedziałem!

604
01:01:41,400 --> 01:01:43,000
No!

605
01:01:43,100 --> 01:01:47,900
Podnieś je, Platt.
Zagraj, chłopcze!

606
01:02:22,800 --> 01:02:25,700
Platt?

607
01:02:25,800 --> 01:02:28,400
Tak, Pani.

608
01:02:29,400 --> 01:02:32,400
Potrafisz dostać się do Bartholomew's?

609
01:02:32,500 --> 01:02:34,100
Potrafię proszę pani.

610
01:02:34,800 --> 01:02:40,100
To lista rzeczy i drobiazgów.
Odbierzesz je i wrócisz jak najszybciej.

611
01:02:40,200 --> 01:02:42,000
Take your tag.

612
01:02:42,100 --> 01:02:46,900
- Powiedz Bartholomew żeby dopisał to do naszego rachunku.
- Tak, Pani.

613
01:02:47,200 --> 01:02:50,200
Skąd jesteś, Platt?

614
01:02:51,400 --> 01:02:55,100
Mówiłem pani
Powiedz jeszcze raz.

615
01:02:55,200 --> 01:02:57,200
- Washington.
- Kto był twoim Panem?

616
01:02:57,300 --> 01:03:01,100
- Pan nazywał się Freeman [Wolny człowiek]
- Był wykształcony?

617
01:03:01,200 --> 01:03:06,200
- Tak mi się wydaje
- Nauczył cię czytać?

618
01:03:06,300 --> 01:03:08,900
Piąte przez dziesiąte

619
01:03:09,000 --> 01:03:13,100
- ale nie rozumiem tekstu pisanego.
- Nie kłopocz się tym

620
01:03:13,200 --> 01:03:17,800
Tak jak resztę pan kupił cię byś pracował.
To wszystko

621
01:03:17,900 --> 01:03:22,100
I nigdy już nie dostaniesz 100 batów.

622
01:04:26,500 --> 01:04:29,500
Podejdź chłopcze.

623
01:04:30,400 --> 01:04:32,900
Dalej.

624
01:04:48,000 --> 01:04:51,000
- Dokąd zmierzasz, chłopcze?
- Kieruje się do...

625
01:04:51,100 --> 01:04:55,600
Bartholomew...
Wysyła mnie Pani Epps.

626
01:04:58,600 --> 01:05:01,500
Lepiej tam dotrzyj.

627
01:05:01,600 --> 01:05:04,800
I to szybko

628
01:05:52,000 --> 01:05:55,000
- Jakieś kłopoty?
- Nie, proszę pani.

629
01:05:55,100 --> 01:05:57,600
Żadnych

630
01:06:54,700 --> 01:06:57,900
- Platt Epps, cóż za miły niedzielny poranek.
- Dzień dobry, Panie Shaw.

631
01:06:58,000 --> 01:07:00,600
Przysyła mnie Pan bym odebrał Patsey.
Mogę podejść?

632
01:07:00,700 --> 01:07:03,200
Możesz.

633
01:07:12,400 --> 01:07:14,400
Przepraszam, Pani Shaw.

634
01:07:14,500 --> 01:07:17,700
- Czarnuch Platt.
- Patsey, Pan chce byś powróciła

635
01:07:17,800 --> 01:07:19,800
Dziś Szabat.
Mogę sam się przemieszczać.

636
01:07:19,900 --> 01:07:22,800
ale Pan przysyła mnie bym cię przyprowadził bezzwłocznie

637
01:07:22,900 --> 01:07:26,700
- Napijesz się herbaty?
- Dziękuję proszę pani, ale nie ośmielę się

638
01:07:26,800 --> 01:07:32,700
Pan Epps nie powinien bardziej narzekać jak nie wrócicie idealnie na czas?

639
01:07:32,800 --> 01:07:35,000
Stale chodzi rozgniewany

640
01:07:35,100 --> 01:07:40,100
Siadaj. Siadaj i pij herbatę, którą ci proponuję

641
01:07:43,900 --> 01:07:47,900
O co Epps się martwi?

642
01:07:48,000 --> 01:07:50,000
Wolałbym nie mówić

643
01:07:50,100 --> 01:07:52,600
Małe pogaduchy w Szabat nie zaszkodzą

644
01:07:52,700 --> 01:07:55,900
Wszystko z umiarem.

645
01:07:56,100 --> 01:07:59,900
Ponieważ jak mówisz, Pan Epps...

646
01:08:00,000 --> 01:08:04,500
potrafi uprzykrzyć życie

647
01:08:04,600 --> 01:08:06,800
Wiesz, że żywi niechęć do pani męża.

648
01:08:06,900 --> 01:08:08,900
Oczywiście.

649
01:08:09,000 --> 01:08:11,100
Pan Epps ubzdurał sobie,

650
01:08:11,200 --> 01:08:13,800
że Pan Shaw jest...

651
01:08:13,900 --> 01:08:16,700
kimś na kształt podrywacza

652
01:08:16,900 --> 01:08:19,400
Chybiona ocena, z pewnością.

653
01:08:19,500 --> 01:08:25,000
Bez wątpienia
Mająca się nijak do rzeczywistości

654
01:08:25,200 --> 01:08:27,200
Bez urazy.

655
01:08:27,300 --> 01:08:29,200
On cię nie słyszy

656
01:08:29,300 --> 01:08:33,800
Bez urazy dla pani.

657
01:08:34,700 --> 01:08:38,800
Ha! Ty się nie martw o moją wrażliwość

658
01:08:38,900 --> 01:08:43,600
Nie zaznałam chłosty od lat.

659
01:08:43,700 --> 01:08:46,300
Nie pracowałam w polu.

660
01:08:46,400 --> 01:08:51,800
Kiedyś sama służyłam
Dziś to mnie służą

661
01:08:51,900 --> 01:08:57,900
Takie są koszty mojej egzystencji u Pana Shawa..

662
01:08:58,000 --> 01:09:01,900
Wysłuchiwanie o jego miłostkach,
Oglądanie jego pokazowej wierności.

663
01:09:02,000 --> 01:09:06,900
Jeśli to trzyma mnie z dala od
zbierających bawełnę czarnych to jest to.

664
01:09:07,000 --> 01:09:12,000
mała i rozsądna cena do zapłaty z pewnością.

665
01:09:14,800 --> 01:09:21,100
Wiem jak to jest być obiektem upodobań i oczkiem w głowie Pana.

666
01:09:21,300 --> 01:09:24,000
lubieżne wizyty w nocy,

667
01:09:24,100 --> 01:09:26,900
albo odwiedziny bata.

668
01:09:28,000 --> 01:09:29,700
ale zgarniasz komfort, Patsey;

669
01:09:29,800 --> 01:09:32,100
Dobry Bóg poradzi sobie z Eppsem

670
01:09:32,200 --> 01:09:37,100
w swoim czasie Dobry Bóg poradzi sobie z nimi wszystkimi

671
01:09:37,200 --> 01:09:45,200
klątwa faraona to próbka tego czego życzę tym plantatorom.

672
01:09:49,000 --> 01:09:51,000
Tak miło.

673
01:10:01,900 --> 01:10:04,100
Patsy?

674
01:10:04,200 --> 01:10:06,900
- Patsey!
- Nie patrz na niego. Kontynuuj.

675
01:10:07,000 --> 01:10:09,100
- Patsey...!
- Znalazłem ją, Panie,

676
01:10:09,200 --> 01:10:13,000
i przyprowadziłem jak kazałeś.

677
01:10:14,100 --> 01:10:16,400
Co jej powiedziałeś?

678
01:10:16,500 --> 01:10:19,100
Co powiedziałeś Pats?

679
01:10:19,200 --> 01:10:22,600
Brak słów brak konsekwencji.

680
01:10:22,700 --> 01:10:27,300
Kłamiesz! Pieprzony kłamco!

681
01:10:27,400 --> 01:10:30,400
Widziałem jak do niej mówiłeś

682
01:10:30,500 --> 01:10:33,000
Powiedz mi!

683
01:10:33,700 --> 01:10:35,800
Nie mogę mówić o czymś co nie miało miejsca

684
01:10:35,900 --> 01:10:39,300
- Poderżnę ci gardło.
- Panie...

685
01:10:39,400 --> 01:10:41,500
- Chodź tu!
- Panie, przyprowadziłem ją...

686
01:10:41,500 --> 01:10:45,000
- Powiedziałem chodź tu!
- Przyprowadziłem ją tak jak...

687
01:10:45,100 --> 01:10:48,700
- Chodź!
- No dalej, już!

688
01:10:52,400 --> 01:10:55,400
Odnalazłem jak kazałeś.

689
01:10:57,400 --> 01:11:00,400
Wara od Patsy, chłopcze!

690
01:11:33,100 --> 01:11:36,500
To święto Pana.

691
01:11:46,400 --> 01:11:49,400
Przyznaj się,

692
01:11:50,500 --> 01:11:53,300
jeśli masz choć trochę odwagi,

693
01:11:53,400 --> 01:11:56,900
pomóż panu wstać.

694
01:12:00,900 --> 01:12:02,400
Co to za zamieszanie?

695
01:12:02,500 --> 01:12:06,100
Pan Epps twierdzi, że Patsey i ja
rozmawialiśmy na osobności kiedy tak nie było.

696
01:12:06,200 --> 01:12:07,700
Próbowałem wyjaśnić, ale doszło do tego.

697
01:12:07,700 --> 01:12:09,200
Co to? Nie potrafisz  przeżyć bez niej ani chwili
pod swoim okiem

698
01:12:11,500 --> 01:12:13,600
- Chwila...
- Ty łajdaku

699
01:12:13,700 --> 01:12:15,800
Lubieżny bezbożny poganinie

700
01:12:15,900 --> 01:12:18,600
Me łoże jest zbyt prawe by dzielić je z tobą.

701
01:12:18,700 --> 01:12:21,000
- Co ci powiedział?
- O twoich grzeszkach

702
01:12:21,100 --> 01:12:24,500
A co on wie?

703
01:12:24,600 --> 01:12:27,200
Nawet dziś z nim nie rozmawiałem.

704
01:12:27,300 --> 01:12:29,600
Kłamiesz czarnuchu, Platt.

705
01:12:29,700 --> 01:12:32,700
I co?

706
01:12:33,200 --> 01:12:35,700
I co?

707
01:12:37,100 --> 01:12:40,300
No i masz jego prawdę

708
01:12:40,400 --> 01:12:43,400
Pieprzony czarnuch.

709
01:14:33,500 --> 01:14:36,500
Patsy?

710
01:16:32,200 --> 01:16:35,900
Czas na taniec

711
01:16:36,000 --> 01:16:38,100
Częstujcie się tym co upiekłam.

712
01:16:38,200 --> 01:16:39,800
- Dziękuję, pani.
- Dziękuję, pani.

713
01:16:39,900 --> 01:16:41,500
Dziękuję, pani-

714
01:16:41,600 --> 01:16:45,100
- Dziękuję, pani.
- Nie zostało dla ciebie, Patsey.

715
01:16:45,900 --> 01:16:47,700
Widzisz?

716
01:16:47,800 --> 01:16:51,300
Widziałeś zniewagę jaką mi rzuciła wzrokiem?

717
01:16:51,400 --> 01:16:55,200
Nie zauważyłem nic, prócz tego że się odwróciła.
Jesteś ślepy czy lekceważysz to?

718
01:16:55,300 --> 01:16:57,600
To była gorąca, pełna nienawiści pogarda.

719
01:16:57,700 --> 01:17:00,400
Wypełniła tą czarną twarz.

720
01:17:00,500 --> 01:17:03,800
Mówisz mi, że nie widziałeś, czy że nie chciałeś widzieć,

721
01:17:03,900 --> 01:17:05,900
czy twierdzisz, że kłamię

722
01:17:06,000 --> 01:17:08,800
Jakkolwiek było minęło

723
01:17:08,900 --> 01:17:12,300
A więc tak teraz traktujesz czarnych?

724
01:17:12,400 --> 01:17:16,100
Niech każda chora myśl zatli się w nich

725
01:17:16,200 --> 01:17:17,800
Spójrz na nich

726
01:17:17,900 --> 01:17:20,100
Przegniją tym;

727
01:17:20,200 --> 01:17:22,700
Przegniją nienawiścią

728
01:17:22,800 --> 01:17:27,100
Jak tak to zostawisz to przyjdą po nas ciemnej nocy.

729
01:17:27,200 --> 01:17:29,300
Chcesz tego?

730
01:17:29,400 --> 01:17:35,300
Chcesz żeby te czarne zwierzęta poderżnęły nam gardła jak świniom podczas snu?

731
01:17:35,400 --> 01:17:37,000
Nie...

732
01:17:37,100 --> 01:17:40,500
Utraciłeś człowieczeństwo.

733
01:17:40,600 --> 01:17:43,800
Pieprzony kastracie jakim się stałeś.

734
01:17:43,900 --> 01:17:47,600
Jeśli mnie nie poprzesz,
Będę się modlić o ostatnia szansę dla za ludzi jak ty i oni

735
01:17:47,700 --> 01:17:52,300
i o wyplenienie każdej przegnitej myśli

736
01:18:00,300 --> 01:18:03,800
Wyplenienie z nich!

737
01:18:18,600 --> 01:18:20,500
Jedzcie!

738
01:18:20,600 --> 01:18:22,900
Napełnijcie się.

739
01:18:23,000 --> 01:18:26,000
i tańczmy.

740
01:18:29,500 --> 01:18:32,700
Powiedziałam jedzcie!

741
01:18:47,100 --> 01:18:49,800
Platt...

742
01:18:49,900 --> 01:18:53,700
Platt, nie śpisz?

743
01:18:54,900 --> 01:18:56,900
Nie.

744
01:18:57,200 --> 01:18:59,900
Proszę.

745
01:19:00,000 --> 01:19:02,800
o akt miłosierdzia.

746
01:19:05,400 --> 01:19:08,400
ukryłam to przed Panią.

747
01:19:09,700 --> 01:19:12,900
Zwróć to!
To dla ciebie, Platt.

748
01:19:13,700 --> 01:19:15,300
Po co?

749
01:19:15,400 --> 01:19:18,000
Proszę

750
01:19:18,100 --> 01:19:20,700
odbierz mi życie

751
01:19:20,800 --> 01:19:24,200
Zbierz moje ciało na koniec bagna--

752
01:19:24,300 --> 01:19:27,300
Przytrzymaj mnie za szyję
pod wodą...

753
01:19:27,400 --> 01:19:30,500
dopóki nie wyzionę ducha.

754
01:19:30,600 --> 01:19:35,500
- Pogrzeb mnie w samotnym miejscu.
- Nie zrobię tego

755
01:19:35,600 --> 01:19:41,200
- Ta cała niegodziwość, o której mówisz--
- Myślałam o tym długo i ciężko.

756
01:19:41,300 --> 01:19:43,900
To smutek[depresja],

757
01:19:44,000 --> 01:19:46,500
...nic więcej.

758
01:19:46,600 --> 01:19:49,500
Jak mogłaś tak podupaść na duchu?

759
01:19:49,600 --> 01:19:53,100
Co ty o tym wiesz?

760
01:19:54,700 --> 01:19:59,900
Nie mam żadnej pociechy z życia

761
01:20:00,900 --> 01:20:07,300
Jeśli nie kupi twojej łaski
Będę błagać

762
01:20:07,400 --> 01:20:10,100
Są inni.

763
01:20:10,200 --> 01:20:13,300
<i>Błagaj ich.
- Błagam Cię! - Dlaczego?

764
01:20:13,400 --> 01:20:17,400
Dlaczego
Dlaczego skazujesz mnie na potępienie przez tak nieprawą prośbę?

765
01:20:17,400 --> 01:20:20,100
Bóg tu jest!

766
01:20:20,200 --> 01:20:23,700
Bóg jest łaskawy...

767
01:20:23,900 --> 01:20:26,800
...Bóg przebaczy ci ten akt łaski.

768
01:20:26,900 --> 01:20:30,100
Nie pośle cię do piekła

769
01:20:31,400 --> 01:20:33,400
Zrób to.

770
01:20:37,900 --> 01:20:42,300
Na co ja sam nie mam wystarczająco siły.

771
01:21:20,200 --> 01:21:22,900
To zaraza

772
01:21:23,100 --> 01:21:28,200
- Stonka kukurydziana.
- Plaga! Jak w Biblii

773
01:21:28,300 --> 01:21:32,800
Dwa sezony już Bóg zsyła to by mnie ukarać.

774
01:21:33,500 --> 01:21:37,700
Za co bóg mnie tak nienawidzi?

775
01:21:43,100 --> 01:21:46,100
Co za skaranie boskie.

776
01:21:47,100 --> 01:21:48,000
Oni na mnie sprowadzili

777
01:21:49,100 --> 01:21:55,100
Głosiłem i słowo boże wśród tych pogan, a oni mi przynieśli skaranie boskie.

778
01:21:57,600 --> 01:21:59,300
Niech cię szlag!

779
01:21:59,400 --> 01:22:01,700
Niech cię szlag

780
01:22:01,800 --> 01:22:04,600
Was wszystkich!

781
01:22:31,000 --> 01:22:34,500
- Sędzio
- Pan Epps.

782
01:22:35,700 --> 01:22:40,000
Bardzo mi przykro z powodu pana nieszczęścia
Cena nie wzrosła jeśli pana to interesuje

783
01:22:44,200 --> 01:22:45,700
Posłuchajcie.

784
01:22:45,800 --> 01:22:48,000
U Sędziego Turnera przez ten sezon albo dłużej jak będzie trzeba

785
01:22:48,100 --> 01:22:50,200
...zanim moje plony się odnowią.

786
01:22:50,300 --> 01:22:52,800
Nie przynieście mi wstydu,

787
01:22:52,900 --> 01:22:55,900
i nie sprowadźcie na niego plag.
Słyszycie?

788
01:22:56,000 --> 01:22:58,800
Albo was oskalpuje.

789
01:22:58,900 --> 01:23:02,100
Wyłazić.

790
01:23:52,300 --> 01:23:56,300
Z wozu!
Z wozu!

791
01:24:02,500 --> 01:24:04,200
Jesteś Platt?

792
01:24:04,300 --> 01:24:08,800
- Tak, sir.
- Uprawiałeś trzcinę wcześniej?

793
01:24:08,900 --> 01:24:12,500
- Nie, sir..
- Przyjdzie ci to z łatwością.

794
01:24:12,600 --> 01:24:14,500
- Jesteś wykształcony?
- Nie, sir.

795
01:24:14,600 --> 01:24:18,400
Czarnych zatrudnia się do pracy,
nie czytania czy pisania

796
01:24:19,500 --> 01:24:22,400
- Grasz na skrzypcach?
- Tak, sir.

797
01:24:22,500 --> 01:24:24,500
Tak, gram.

798
01:24:24,800 --> 01:24:30,600
Willard Yarney, plantator z nad rzeki świętuje swój jubileusz przez 3 tygodnie

799
01:24:30,700 --> 01:24:33,100
Szepnę mu o tobie.

800
01:24:33,200 --> 01:24:36,200
Co zarobisz jest twoje.

801
01:24:36,300 --> 01:24:38,000
Tak, sir.

802
01:24:38,100 --> 01:24:41,300
Pomyśl o tym, Platt.

803
01:26:54,700 --> 01:26:58,700
Woooo!

804
01:27:03,700 --> 01:27:05,800
Radosny dzień?

805
01:27:05,900 --> 01:27:08,400
Radosny dzień

806
01:27:08,500 --> 01:27:10,900
Złe czasy za nami.

807
01:27:11,000 --> 01:27:15,500
Czyste życie i modlitwy oddaliły plagę.

808
01:27:16,100 --> 01:27:20,900
Puszysty i biały jak śnieg w New England.

809
01:27:21,500 --> 01:27:24,900
Moje czarnuchy wróciły do mnie.

810
01:27:28,100 --> 01:27:31,300
Słyszałem, że sędzia Turner wyświadczył ci przysługę

811
01:27:35,000 --> 01:27:37,100
Och, czym go oczarowałeś, Platt,

812
01:27:37,200 --> 01:27:40,200
swoimi oślizgłymi czarnuszymi sposobami?

813
01:27:42,800 --> 01:27:45,200
Nie stój bezczynnie chłopcze.

814
01:27:45,300 --> 01:27:48,100
nie na mojej ziemi.

815
01:27:50,100 --> 01:27:53,100
Jest sporo roboty

816
01:27:54,000 --> 01:27:56,000
Od dawna tak nie było

817
01:27:56,100 --> 01:27:58,800
Co?

818
01:28:03,900 --> 01:28:08,000
Radosny! Radosny w istocie!

819
01:28:10,600 --> 01:28:13,300
Znajdźmy coś dla słodkiego dla ciebie.

820
01:28:15,800 --> 01:28:18,500
- cukierka.
- cukierka?

821
01:28:45,400 --> 01:28:48,600
- George?
- 180 funtów.

822
01:28:48,700 --> 01:28:52,600
- Patsey?
- 520 funtów Patsey

823
01:28:52,700 --> 01:28:55,800
Moja duma.
Nie zawiedź mnie.

824
01:28:55,900 --> 01:29:00,400
- Platt?
- 160 funtów

825
01:29:01,300 --> 01:29:03,200
Armsby?

826
01:29:03,300 --> 01:29:06,300
64 funty.

827
01:29:10,200 --> 01:29:12,300
W dobry dzień średnia wynosi 200.

828
01:29:12,400 --> 01:29:15,400
Tak, sir.

829
01:29:18,300 --> 01:29:21,400
Jestem pewien na czas wyrobisz się jako zbieracz

830
01:29:21,500 --> 01:29:24,500
ale musisz się starać chłopcze.

831
01:29:24,900 --> 01:29:27,900
- Włóż w to trochę wysiłku.
- Tak, sir.

832
01:29:27,900 --> 01:29:31,700
Wyprowadzić ich
Wybatożyć

833
01:29:36,800 --> 01:29:39,700
To tragedia chłopcze

834
01:29:39,800 --> 01:29:42,500
Jak do tego doszło?

835
01:29:42,600 --> 01:29:46,300
Nie wyrabiałem się pracując na polu przy zbieraniu bawełny

836
01:29:46,400 --> 01:29:49,600
Jestem w lepszej sytuacji.

837
01:29:49,700 --> 01:29:51,800
Jestem tu nadzorcą wiesz?

838
01:29:51,900 --> 01:29:55,600
- Nie wiedziałem, sir.
- Nie "sir."

839
01:29:55,700 --> 01:29:58,400
Po prostu Armsby.

840
01:29:58,500 --> 01:30:00,700
Nie różnie się od innych z pola.

841
01:30:00,800 --> 01:30:04,000
Jak dotarłeś do tego punktu jeśli mogę spytać?

842
01:30:04,100 --> 01:30:08,100
Pytaj. Po prostu rozmawiamy.

843
01:30:08,800 --> 01:30:12,000
Uzależniłem się od whisky,

844
01:30:12,100 --> 01:30:15,300
zlekceważyłem pracę.

845
01:30:15,700 --> 01:30:18,500
Zanim nazwiesz mnie alkoholikiem

846
01:30:18,600 --> 01:30:21,100
...naświetlę ci sprawę:

847
01:30:21,800 --> 01:30:23,900
Tak niestałe praca jak nadzorowanie

848
01:30:23,900 --> 01:30:26,800
...to niełatwe zadanie wymaga charakteru.

849
01:30:26,900 --> 01:30:29,800
Nikt nie jest świadom

850
01:30:29,900 --> 01:30:35,700
jakie blizny pozostawia bat na jego własnym ciele

851
01:30:35,900 --> 01:30:38,200
powoduje w nim stan,

852
01:30:38,300 --> 01:30:43,100
który pozostawia ślad w nim wewnątrz

853
01:30:43,200 --> 01:30:47,400
albo znajduje jakiś inny sposób, by pozbyć się wyrzutów sumienia

854
01:30:47,500 --> 01:30:49,200
Ja się ich pozbyłem

855
01:30:49,300 --> 01:30:52,300
częściowo

856
01:30:52,600 --> 01:30:58,900
Uległem opowieściom o bogactwie i dobrobycie;

857
01:30:59,000 --> 01:31:03,900
ale zyski zgarniają tylko właściciele plantacji

858
01:31:04,000 --> 01:31:08,200
a reszta musi służyć.

859
01:31:09,000 --> 01:31:12,000
Teraz chce tylko tego by zaoszczędzić na

860
01:31:12,100 --> 01:31:15,300
powrót do domu.

861
01:31:46,500 --> 01:31:49,300
Zarobki, które otrzymałem za grę na skrzypcach.

862
01:31:49,400 --> 01:31:51,700
Kilka groszy,

863
01:31:51,800 --> 01:31:54,000
ale to wszystko co mam.

864
01:31:54,100 --> 01:31:57,700
Dam ci je jak wyświadczysz mi przysługę,

865
01:31:57,800 --> 01:32:02,800
ale błagam cię nie wydaj mnie
jeśli nie przyjmiesz oferty.

866
01:32:03,800 --> 01:32:04,700
Co..

867
01:32:04,800 --> 01:32:08,700
- O co prosisz?
- Najpierw, obiecaj, sir.

868
01:32:08,800 --> 01:32:11,300
Na mój honor.

869
01:32:11,800 --> 01:32:14,800
To prosta sprawa.

870
01:32:15,300 --> 01:32:19,100
Wyślesz list na poczcie w Marksville.

871
01:32:19,200 --> 01:32:24,200
i utrzymasz to w tajemnicy na zawsze

872
01:32:25,900 --> 01:32:30,100
potrzebuję jedynie pomocy, sir.

873
01:32:34,900 --> 01:32:36,600
Zrobię to.

874
01:32:36,700 --> 01:32:40,300
I przyjmę jakąkolwiek zapłatę.

875
01:32:41,900 --> 01:32:45,100
za pomoc i za to że ryzykuję..

876
01:32:45,200 --> 01:32:47,200
Wykonam to ale

877
01:32:47,300 --> 01:32:51,400
ale wynagrodź mi ryzyko.

878
01:32:59,900 --> 01:33:01,900
Naskrob swój list

879
01:33:02,000 --> 01:33:06,100
Spotkamy się znów.
Za 2 dni?

880
01:33:06,200 --> 01:33:08,700
Za 2 dni.

881
01:33:10,800 --> 01:33:13,800
...Dziękuję.

882
01:34:29,800 --> 01:34:31,700
Dobrze chłopcze.

883
01:34:31,800 --> 01:34:34,700
Rozumiem, że jesteś wyuczonym czarnym,

884
01:34:34,800 --> 01:34:37,600
że piszesz listy..

885
01:34:37,700 --> 01:34:41,300
i próbujesz się skontaktować z białymi.

886
01:34:47,000 --> 01:34:49,800
Armsby mówił mi to dziś

887
01:34:49,900 --> 01:34:53,400
Diabeł wśród czarnuchów

888
01:34:54,000 --> 01:34:57,100
powiedział mi żebym jednemu się przyjrzał

889
01:34:57,200 --> 01:35:00,000
czy nie spróbuje uciec

890
01:35:01,400 --> 01:35:04,200
Kiedy spytałem go :Dlaczego?

891
01:35:04,300 --> 01:35:07,700
Powiedział: Przyszedł do mnie

892
01:35:07,800 --> 01:35:10,700
obudził mnie w środku nocy

893
01:35:10,800 --> 01:35:14,600
i chciał żebym dostarczył jego list

894
01:35:15,800 --> 01:35:18,600
...do Marksville.

895
01:35:22,700 --> 01:35:26,200
co powiesz na to?

896
01:35:27,800 --> 01:35:30,500
To nie prawda

897
01:35:30,600 --> 01:35:33,100
Ta.

898
01:35:33,600 --> 01:35:37,100
Jak mogłem napisać list bez atramentu i papieru?

899
01:35:37,700 --> 01:35:41,700
Do kogo miałbym napisać, moi przyjaciele nie żyją

900
01:35:42,400 --> 01:35:45,200
Ten Armsby...

901
01:35:45,300 --> 01:35:50,100
Ten Armsby to kłamiący pijus

902
01:35:50,800 --> 01:35:54,800
Nie chciałbyś zatrudnił go jako nadzorcę?

903
01:35:55,500 --> 01:35:58,400
No właśnie.

904
01:35:58,500 --> 01:36:00,500
Chciał byś uwierzył, że my wszyscy próbujemy uciec.

905
01:36:00,600 --> 01:36:04,500
dlatego musiał pan zatrudnić nadzorcę.

906
01:36:04,600 --> 01:36:07,800
Twierdzi, że jest pan miękki.

907
01:36:07,900 --> 01:36:11,200
On wygaduje bzdury.

908
01:36:11,300 --> 01:36:15,500
Wymyślił te historię wyssaną z palca

909
01:36:15,600 --> 01:36:19,100
'bo chciał wykorzystać sytuację

910
01:36:23,300 --> 01:36:26,800
To wszystko kłamstwo, Panie

911
01:36:31,200 --> 01:36:34,200
To wszystko kłamstwo

912
01:36:41,300 --> 01:36:44,300
Zostanę potępiony

913
01:36:49,400 --> 01:36:54,200
Czy nie był biały i wolny, Platt.

914
01:36:54,300 --> 01:36:58,100
Czy nie był biały i wolny

915
01:38:27,700 --> 01:38:30,600
Edward?
Daj mu wody!

916
01:39:14,700 --> 01:39:16,800
Chcę coś powiedzieć...

917
01:39:16,900 --> 01:39:19,900
o wuju Abramie.

918
01:39:22,500 --> 01:39:25,100
Był dobrym człowiekiem

919
01:39:25,200 --> 01:39:28,700
opiekował się nami od maleńkości

920
01:39:29,000 --> 01:39:31,200
Bóg kochał go

921
01:39:31,300 --> 01:39:34,800
Niech Bóg go błogosławi
Niech go przyjmie

922
01:39:35,000 --> 01:39:37,500
Amen.

923
01:42:02,400 --> 01:42:04,900
Czekaj do końca

924
01:42:12,400 --> 01:42:14,800
Hey, Bass?

925
01:42:14,900 --> 01:42:16,400
Nie, nie, nie...

926
01:42:16,500 --> 01:42:19,100
Nie ma wstydu w chwili wytchnienia;

927
01:42:19,200 --> 01:42:20,900
Wódeczka, cień.

928
01:42:21,000 --> 01:42:25,100
Nie sprzyjają podróżnym.
Osiłkom czy czemu tam.

929
01:42:28,800 --> 01:42:32,100
- Co cię śmieszy?
- Epps, Jestem tu by dokończyć pracę

930
01:42:32,200 --> 01:42:35,500
Jak poproszono mnie i jak zapłacono.

931
01:42:35,600 --> 01:42:37,700
Coś cię mierzi

932
01:42:37,800 --> 01:42:39,500
Wyduś to z siebie

933
01:42:44,300 --> 01:42:46,800
Pytasz prosto to prosto ci odpowiem.

934
01:42:47,500 --> 01:42:49,500
Co zadziwia mnie
Co rozśmieszyło mnie w tym momencie, to..

935
01:42:49,700 --> 01:42:51,900
Martwisz się o dobre samopoczucie w tym upale.

936
01:42:52,100 --> 01:42:53,500
jestem całkiem szczery a mnie chodzi o

937
01:42:53,600 --> 01:42:55,000
..traktowanie twoich pracowników..

938
01:42:55,000 --> 01:42:56,800
- traktowanie twoich pracowników..?
- Gnoisz ich!

939
01:42:56,900 --> 01:43:00,100
- Co do cholery?
- To niedobrze panie Epps.

940
01:43:00,100 --> 01:43:01,900
Oni nie są zatrudnieni

941
01:43:02,500 --> 01:43:03,600
To moja własność

942
01:43:04,300 --> 01:43:07,100
- Mówisz to z dumą.
- Ja tylko rzucam fakty.

943
01:43:09,400 --> 01:43:12,500
Rozmawiamy o faktach.

944
01:43:12,900 --> 01:43:14,800
Ktoś to musi powiedzieć.

945
01:43:14,800 --> 01:43:18,100
Nie ma sprawiedliwości w niewolnictwie,

946
01:43:19,000 --> 01:43:21,200
ale zadałeś interesujące pytanie.

947
01:43:22,000 --> 01:43:23,900
Jakie masz prawo do swoich czarnych?..

948
01:43:24,000 --> 01:43:26,500
- Do czego zmierzam?
- Jakie prawo?

949
01:43:27,600 --> 01:43:30,200
Kupiłem ich, zapłaciłem za nich.

950
01:43:30,900 --> 01:43:34,200
Oczywiście prawo mówi, że możesz mieć niewolnika,

951
01:43:34,300 --> 01:43:36,700
ale część o ułaskawieniu to kłamstwa.

952
01:43:37,100 --> 01:43:39,700
Kiedyś znowelizują prawo, może odbiorą twoją wolność

953
01:43:39,000 --> 01:43:40,000
Czyniąc cię niewolnikiem

954
01:43:41,500 --> 01:43:44,400
- Tak myślę
- To raczej niemożliwe

955
01:43:44,500 --> 01:43:48,200
Prawo się zmienia, Epps.
Wartości uniwersalne są stałe.

956
01:43:48,300 --> 01:43:49,700
To fakt,

957
01:43:49,800 --> 01:43:52,700
prosty fakt, który jest prawdą..

958
01:43:52,800 --> 01:43:57,800
Obowiązuje wszystkich.
Tak samo białych i czarnych.

959
01:43:58,500 --> 01:44:00,600
Porównujesz mnie do czarnucha, Bass?

960
01:44:00,700 --> 01:44:04,700
Tylko pytam pod okiem Boga
Jak jest różnica?

961
01:44:05,500 --> 01:44:10,000
Równie dobrze możesz zapytać czym się różni biały od pawiana

962
01:44:10,900 --> 01:44:13,600
Widziałem ostatnio jednego w Orleanie..

963
01:44:13,700 --> 01:44:16,300
Nie różnił się zbytnio od czarnego jakiego posiadam.

964
01:44:16,400 --> 01:44:19,900
Posłuchaj, Eps...
Ci czarni to istoty ludzkie.

965
01:44:20,000 --> 01:44:22,400
Przyrównujesz ich do bezmyślnych zwierząt

966
01:44:22,500 --> 01:44:26,000
Ty i ludzie ci podobni muszą się z tym pogodzić, że

967
01:44:26,100 --> 01:44:28,300
To chore, panie Epps.

968
01:44:28,400 --> 01:44:31,500
Uprzedzenie, zakorzenione w tym narodzie

969
01:44:31,600 --> 01:44:35,100
Nadejdzie dzień sądu.

970
01:44:37,100 --> 01:44:40,000
Lubię cię słuchać, Bass?

971
01:44:40,100 --> 01:44:43,000
bardziej niż ktokolwiek kogo znam

972
01:44:43,100 --> 01:44:46,900
Kłócisz się o to czy czarne jest białe czy białe czarne

973
01:44:47,000 --> 01:44:50,200
a każdy by ci zaprzeczył.

974
01:44:51,200 --> 01:44:54,600
Dobre stanowisko na Yankesa z New England.

975
01:44:54,700 --> 01:44:57,500
ale ty swoje.

976
01:44:59,900 --> 01:45:03,100
Mam nadzieję, że się mylisz.

977
01:45:27,600 --> 01:45:30,600
Wiem, że gdzieś tu jest!

978
01:45:32,400 --> 01:45:35,400
Patsey!

979
01:45:35,800 --> 01:45:37,800
Pats!

980
01:45:37,900 --> 01:45:39,900
Gdzie ona jest?

981
01:45:40,000 --> 01:45:41,500
Gdzie Pats?

982
01:45:47,100 --> 01:45:50,200
Gdzie ona jest? Gdzie Pats'?
Co tu tak stoisz?

983
01:45:50,300 --> 01:45:52,200
- Nie wiemy o niej panie.
- Jak do cholery nie wiecie!

984
01:45:52,300 --> 01:45:54,100
- Nie wiemy...
- o czym?

985
01:45:54,200 --> 01:45:55,600
- Gdzie poszła?
- Ja nie wiem.

986
01:45:55,700 --> 01:45:57,000
- Uciekła czyż nie?
- Nic nie wiem.

987
01:45:57,000 --> 01:45:58,700
- Uciekła!
- Gdzie jest?

988
01:46:01,100 --> 01:46:03,600
- Wiesz! Wiesz! Wiesz!
- Nie, nie, nie...

989
01:46:03,700 --> 01:46:06,700
Nie wiem.

990
01:46:07,600 --> 01:46:13,100
Wy żałosne czarne psy stoicie jak te głuche debile

991
01:46:14,200 --> 01:46:16,700
Mówcie!

992
01:46:30,700 --> 01:46:32,900
Odeszła...

993
01:46:34,800 --> 01:46:37,600
Moja Pats odeszła.

994
01:46:53,600 --> 01:46:55,700
Uciekła. Uciekła, czyż nie?

995
01:46:55,700 --> 01:46:57,700
- Panie Epps--
- Ty żałosna dziewko! Gdzie byłaś?

996
01:46:57,700 --> 01:47:00,300
- Nigdzie.
- Ukrywasz swe grzeszki!

997
01:47:00,400 --> 01:47:03,300
W Szabat, panie.
Poszłam się przejść

998
01:47:03,400 --> 01:47:06,800
Oszukujesz Pana?
Wracasz od pana Shawa co?

999
01:47:06,800 --> 01:47:09,100
-...Nie...
- Teraz mówisz?

1000
01:47:09,200 --> 01:47:11,300
Teraz wciskasz swoje 3 grosze do jej kłamstw!

1001
01:47:11,400 --> 01:47:14,200
Poszłam do pana Shawa!

1002
01:47:14,300 --> 01:47:15,900
- Przyznajesz się?
- Tak.

1003
01:47:16,000 --> 01:47:18,900
A wiesz dlaczego?

1004
01:47:19,000 --> 01:47:22,200
Dostałam to od Pani Shaw.

1005
01:47:22,300 --> 01:47:26,700
Pani Epps nie pozwala mi nawet używać mydła.

1006
01:47:26,800 --> 01:47:31,300
śmierdzę tak, że dostaję nudności.

1007
01:47:33,500 --> 01:47:39,000
500  funtów bawełny dzień w dzień

1008
01:47:39,100 --> 01:47:41,100
więcej niż ktokolwiek tu,

1009
01:47:41,200 --> 01:47:43,300
a nawet nie mogę się umyć

1010
01:47:43,400 --> 01:47:45,000
o to tylko proszę

1011
01:47:45,100 --> 01:47:49,600
To po to poszłam do Shawów

1012
01:47:49,700 --> 01:47:54,800
- Kłamczucha! Kłamczucha!
- Znam prawdę!

1013
01:47:54,900 --> 01:48:00,000
- Kłamiesz!
- Zaślepia cię twa żądza.

1014
01:48:00,100 --> 01:48:02,600
Nie kłamię, Panie.

1015
01:48:02,700 --> 01:48:06,500
Jeśli chcesz mnie zabić pogodzę się z tym

1016
01:48:06,600 --> 01:48:09,000
Dam ci nauczkę.

1017
01:48:09,100 --> 01:48:11,400
Ja ci dam chodzić do Shawów.

1018
01:48:11,500 --> 01:48:13,700
Treach!

1019
01:48:14,700 --> 01:48:16,300
Znajdź linę

1020
01:48:16,400 --> 01:48:18,600
Edward?

1021
01:48:19,100 --> 01:48:23,100
Rozbierz ją i przywiąż do pala

1022
01:48:25,600 --> 01:48:27,600
Nie!

1023
01:48:40,600 --> 01:48:43,600
Masz co chciałaś, Pats!

1024
01:48:54,400 --> 01:48:56,600
Zrób to!

1025
01:49:00,700 --> 01:49:03,700
Odbierz jej życie.

1026
01:49:09,100 --> 01:49:11,300
Uderz ją.

1027
01:49:12,000 --> 01:49:14,800
Chłostaj!
Z całej siły

1028
01:49:15,600 --> 01:49:19,100
Plat, chodź tu i zabaw się natychmiast!

1029
01:49:21,000 --> 01:49:23,200
Platt!

1030
01:49:24,900 --> 01:49:27,400
Chodź!

1031
01:49:27,900 --> 01:49:30,900
PATSEY: Wolę od ciebie, Platt.

1032
01:49:31,000 --> 01:49:33,200
Uderz ją.

1033
01:49:33,700 --> 01:49:36,700
Uderz ją.

1034
01:49:57,400 --> 01:49:59,900
Udaje

1035
01:50:00,000 --> 01:50:02,500
Ledwo ją drasnął.

1036
01:50:02,600 --> 01:50:05,000
To właśnie robią z tobą czarni;

1037
01:50:05,100 --> 01:50:07,900
oszukują.

1038
01:50:11,700 --> 01:50:14,200
Uderz ją, Platt!
Uderz ją.

1039
01:50:30,800 --> 01:50:34,700
Będziesz ją bił
Będziesz ją bił, dopóki nie zostanie z niej truchło

1040
01:50:34,800 --> 01:50:38,900
Mięso i flaki będą wypływać,
albo zabiję każdego czarnucha w zasięgu wzroku

1041
01:50:39,000 --> 01:50:41,700
Rozumiesz?
Uderz ją!

1042
01:50:41,800 --> 01:50:44,800
Uderz ją!

1043
01:51:26,700 --> 01:51:30,500
Dopóki nie powiem nie kończ!
Nic nie mówiłem!

1044
01:51:35,600 --> 01:51:37,700
Daj mi bat!

1045
01:51:37,800 --> 01:51:39,400
Dawaj!

1046
01:51:39,500 --> 01:51:41,600
Daj mi bat!

1047
01:51:41,700 --> 01:51:43,700
Wstawaj!

1048
01:52:02,300 --> 01:52:05,100
Jesteś diabłem!

1049
01:52:06,700 --> 01:52:08,700
Wcześniej czy później

1050
01:52:08,800 --> 01:52:16,300
sprawiedliwość upomni się o ten grzech!

1051
01:52:19,400 --> 01:52:23,400
Grzech? To nie grzech.

1052
01:52:24,100 --> 01:52:27,900
Sprawiłem  sobie przyjemność z mojej własności

1053
01:52:32,800 --> 01:52:36,300
Teraz, Platt, bardzo się cieszę

1054
01:52:36,400 --> 01:52:41,400
Uważaj żebym dalej nie chciał sobie poprawiać nastroju

1055
01:54:58,300 --> 01:55:00,500
Panie Bass,

1056
01:55:00,600 --> 01:55:04,400
Chciałbym pana zapytać skąd pan pochodzi?

1057
01:55:04,600 --> 01:55:07,200
Nie jestem z tego kraju

1058
01:55:07,700 --> 01:55:10,600
Pochodzę z Kanady.

1059
01:55:10,700 --> 01:55:12,500
Teraz się głowisz gdzie to jest

1060
01:55:12,600 --> 01:55:15,400
Wiem gdzie to jest.

1061
01:55:15,500 --> 01:55:18,700
Byłem tam

1062
01:55:22,100 --> 01:55:24,000
Montreal and

1063
01:55:24,100 --> 01:55:26,900
Kingston i Queenston
i wiele miejsc

1064
01:55:27,000 --> 01:55:29,200
Objeżdżony niewolnik

1065
01:55:29,300 --> 01:55:31,800
Jak się tu znalazłeś?

1066
01:55:32,400 --> 01:55:35,400
Panie Bass,

1067
01:55:36,500 --> 01:55:40,300
Jeśli istniałaby sprawiedliwość
W ogóle bym się tu nie znalazł.

1068
01:55:44,700 --> 01:55:46,900
Jak to?

1069
01:55:47,000 --> 01:55:49,500
Opowiedz.

1070
01:55:53,500 --> 01:55:56,300
Boję się.

1071
01:55:57,200 --> 01:56:00,700
Wszystko co powiesz będzie ścisłą tajemnicą.

1072
01:56:08,000 --> 01:56:10,300
Twoja historia...

1073
01:56:10,400 --> 01:56:14,600
.. zadziwia w straszliwy sposób.

1074
01:56:18,700 --> 01:56:20,400
Czy wierzysz

1075
01:56:20,500 --> 01:56:23,400
..w sprawiedliwość jak powiedziałeś?

1076
01:56:23,500 --> 01:56:24,800
Tak wierzę

1077
01:56:25,000 --> 01:56:28,700
Niewolnictwo to zło, które powinno się skończyć.

1078
01:56:31,700 --> 01:56:36,700
- Tak sądzę-
- Jeśli tak

1079
01:56:37,300 --> 01:56:39,500
to chciałbym o coś spytać

1080
01:56:39,600 --> 01:56:42,100
Błagam

1081
01:56:43,200 --> 01:56:46,300
napisz do moich przyjaciół na północy,

1082
01:56:46,400 --> 01:56:50,400
przedstaw moją sytuację..

1083
01:56:50,500 --> 01:56:53,200
i ponagli ich w sprawie moich

1084
01:56:53,300 --> 01:56:57,100
papierów uwalniających.

1085
01:56:59,700 --> 01:57:03,500
To będzie

1086
01:57:04,500 --> 01:57:08,600
niewypowiedziana radość;

1087
01:57:08,800 --> 01:57:12,000
zobaczyć żonę

1088
01:57:13,400 --> 01:57:17,400
i rodzinę znów.

1089
01:57:21,600 --> 01:57:25,800
Podróżowałem po kraju przez prawie 20 lat

1090
01:57:26,000 --> 01:57:28,800
Moja wolność jest wszystkim.

1091
01:57:28,900 --> 01:57:34,400
To że mogę sobie pójść stąd gdziekolwiek
napawa mnie radością

1092
01:57:35,600 --> 01:57:38,800
Moje życie nie znaczy wiele dla nikogo,

1093
01:57:39,300 --> 01:57:43,700
ale wydaje mi się, że dla wielu jesteś całym światem.

1094
01:57:44,700 --> 01:57:46,600
O co mnie prosisz

1095
01:57:46,700 --> 01:57:50,200
Sir, przerażasz mnie.

1096
01:57:51,400 --> 01:57:55,200
Muszę przyznać, że się boję.

1097
01:57:55,300 --> 01:57:59,100
Nie o ciebie, ale o siebie.

1098
01:58:06,800 --> 01:58:09,500
Wyślę ten list sir,

1099
01:58:09,600 --> 01:58:11,900
jeśli przyniesie sprawi mi jeszcze większą przyjemność.

1100
01:58:12,000 --> 01:58:14,100
...to mój obowiązek.

1101
01:58:14,200 --> 01:58:19,200
Bądź tak uprzejmy i podaj mi sierp?

1102
02:00:52,100 --> 02:00:56,900
Platt...? Jest tu Platt?

1103
02:00:59,100 --> 02:01:01,900
Podejdź, chłopcze.

1104
02:01:22,600 --> 02:01:25,800
Nazywasz się Platt, tak?

1105
02:01:26,100 --> 02:01:28,000
Tak, sir.

1106
02:01:28,100 --> 02:01:31,300
Znasz tego człowieka?

1107
02:01:47,400 --> 02:01:49,600
Pan Parker...?

1108
02:01:49,700 --> 02:01:51,900
Powtórz?

1109
02:01:53,200 --> 02:01:55,500
Pan Parker?

1110
02:01:55,600 --> 02:01:58,200
Ten człowiek  otrzymał list z wieloma zarzutami.

1111
02:01:58,300 --> 02:02:00,700
Spójrz mi w oczy

1112
02:02:00,800 --> 02:02:02,400
i odpowiedz szczerze:

1113
02:02:02,500 --> 02:02:04,300
Nazywasz się jakoś inaczej niż Platt?

1114
02:02:04,300 --> 02:02:07,800
- Solomon Northup.
- Szeryfie... O co chodzi?

1115
02:02:07,900 --> 02:02:10,600
- To sprawa oficjalna.
- Moj czarnuch moja sprawa.

1116
02:02:10,700 --> 02:02:12,600
Twój interes poczeka.

1117
02:02:12,700 --> 02:02:14,800
- Opowiedz mi o rodzinie.
- Mam żonę i dwójkę dzieci.

1118
02:02:14,900 --> 02:02:17,100
...dwójkę. - Jasny gwint?
- Imiona dzieci?

1119
02:02:17,100 --> 02:02:19,400
- Margaret and Alonzo.
- Panieńskie nazwisko żony?

1120
02:02:19,500 --> 02:02:21,500
Anne Hampton.
Jestem tym kim mówię.

1121
02:02:21,600 --> 02:02:23,200
Gdzie idziesz, Platt?

1122
02:02:23,200 --> 02:02:25,200
- Kto pozwolił wam wtargnąć na posesję.
- Mój błąd.

1123
02:02:26,000 --> 02:02:28,800
Platt, wracaj !
Platt!

1124
02:02:28,900 --> 02:02:31,400
Wracaj, chłopcze!

1125
02:02:34,500 --> 02:02:36,800
Uwolnij go.
Platt to mój czarnuch!

1126
02:02:36,900 --> 02:02:39,600
- To jest pan Solomon Nortap!
- Tak mówisz

1127
02:02:39,700 --> 02:02:42,200
Przychodzicie tu  upokarzacie mnie

1128
02:02:42,300 --> 02:02:43,900
Nie mam wątpliwości.
To Solomon Northup,

1129
02:02:44,000 --> 02:02:46,300
Co do cholery! To mój czarnuch
będę o niego walczył

1130
02:02:46,400 --> 02:02:47,700
takie masz prawo.

1131
02:02:47,800 --> 02:02:50,200
Z przyjemnością was zrujnuje w sądzie.

1132
02:02:50,200 --> 02:02:53,000
Twoja decyzja.
Puść go!

1133
02:02:53,500 --> 02:02:55,500
Myślisz, że się już nie zobaczymy, chłopcze?

1134
02:02:55,500 --> 02:02:57,700
O nie.

1135
02:02:57,700 --> 02:03:00,800
Uczciwie zapłaciłem za czarnucha!
W urzędzie są dokumenty, które to potwierdzą!

1136
02:03:00,900 --> 02:03:02,800
Mamy dokumenty potwierdzające jego wolność!

1137
02:03:02,800 --> 02:03:04,700
Jesteś moją własnością!
Należysz do mnie! Słyszysz mnie?

1138
02:03:04,800 --> 02:03:08,400
- Łapy precz od niego!
- Sąd zwróci mi go nim zajdzie słońce!

1139
02:03:08,500 --> 02:03:12,500
- Platt!
- Weź mojego konia, proszę.

1140
02:03:20,900 --> 02:03:23,700
Odejdź od niego, Pats'!

1141
02:03:23,700 --> 02:03:27,900
Zobaczymy się wkrótce.

1142
02:03:30,500 --> 02:03:33,000
Solomon?

1143
02:05:08,800 --> 02:05:11,800
Przepraszam

1144
02:05:13,000 --> 02:05:16,000
za mój wygląd,

1145
02:05:17,500 --> 02:05:20,300
ale przeżyłem

1146
02:05:20,400 --> 02:05:23,200
ciężką próbę

1147
02:05:23,400 --> 02:05:26,900
...przez te wszystkie lata

1148
02:05:31,000 --> 02:05:34,200
Margaret?

1149
02:05:37,900 --> 02:05:41,300
Alonzo?

1150
02:06:10,800 --> 02:06:13,400
Kto to jest?

1151
02:06:13,500 --> 02:06:16,500
To mój mąż

1152
02:06:17,100 --> 02:06:18,900
Mąż...

1153
02:06:19,000 --> 02:06:23,400
Wspaniale cię poznać, sir.

1154
02:06:24,100 --> 02:06:26,300
Mamy sporo do nadrobienia

1155
02:06:26,400 --> 02:06:29,000
Tak, sir.

1156
02:06:29,100 --> 02:06:31,000
A to...

1157
02:06:31,100 --> 02:06:33,800
...to twój wnuk.

1158
02:06:33,900 --> 02:06:38,300
Solomon Northup Staunton.

1159
02:06:47,300 --> 02:06:50,100
Solomon.

1160
02:06:58,900 --> 02:07:01,900
Wybaczcie mi.

1161
02:07:04,200 --> 02:07:09,000
Nie ma tu czego przebaczać.

1162
02:07:29,800 --> 02:07:36,000
Solomon Northup był jedną z ofiar porwań,
które utraciły wolność na rzecz niewolnictwa.

1163
02:07:37,200 --> 02:07:40,800
Solomon doprowadził do oskarżenia mężczyzn, którzy go uprowadzili.

1164
02:07:42,200 --> 02:07:46,800
Nie mógł zeznawać przeciwko białym ze względu na prawo stanowe.

1165
02:07:51,200 --> 02:07:55,800
Przegrał proces przeciwko sprzedawcy niewolników Jamesowi Burchowi.

1166
02:07:56,200 --> 02:08:00,200
Po długich procesach W Nowym Yorku, porywacze Hamilton and Brown
uniknęli wyroku.

1167
02:08:02,200 --> 02:08:06,200
W 1853 Solomon wydał książkę "12 lat - Niewolnik"

1168
02:08:08,200 --> 02:08:12,800
Działał na rzecz zniesienia niewolnictwa, wygłaszał wykłady na ten temat

1169
02:08:14,000 --> 02:08:19,400
w północno-wschodnich stanach i pomagał niewolnikom, którzy zbiegli
z budowy kolei podziemnej.

1170
02:08:20,400 --> 02:08:25,800
Data miejsce i okoliczności śmierci Solomona nie są znane.

1171
02:08:26,200 --> 02:08:29,800
Koniec